Reklama

JSW: szefowie trzech kopalń z zarzutami

Prokuratura postawiła zarzuty korupcji dyrektorom trzech kopalń należących do Jastrzębskiej Spółki Węglowej

Publikacja: 08.12.2010 15:50

We wrześniu Waldemar Pawlak zdymisjonował szefów Kompani Weglowej i KHW.

We wrześniu Waldemar Pawlak zdymisjonował szefów Kompani Weglowej i KHW.

Foto: Fotorzepa, Tom Tomasz Jodłowski

Chodzi o kopalnie Borynia, Zofiówka i Krupiński. Z naszych informacji wynika, że sprawa jest związana z trwającą od września aferą korupcyjną w węglu. W poniedziałek funkcjonariusze ABW w domach i biurach dyrektorów zabezpieczyli dokumentację.

Zarzuty usłyszało trzech dyrektorów kopalń. Czesław K., jako dyrektor kopalni Zofiówka miał przyjąć w 2007 r. 24 900 zł łapówki, Krzysztof O. w 2008 r. jako dyrektor kopalni Krupiński 8,5 tys. zł i Zbigniew Cz. - z kopalni Borynia 6,5 tys. zł.

W śledztwie dotyczącym największej korupcji w polskim górnictwie zarzuty mają już postawione 22 osoby. Grozi im do 5 lat więzienia. Sprawa jest głośna od września, gdy w wyniku korupcyjnej afery węglowej zarzuty przyjęcia łapówek usłyszeli m.in. Stanisław G., ówczesny szef Katowickiego Holdingu Węglowego (186 tys. zł) i Mirosław K., ówczesny prezes Kompanii Węglowej (16 tys. zł). Obaj zostali zdymisjonowani przez wicepremiera i ministra gospodarki Waldemara Pawlaka.

Zarzut przyjęcia największej na razie łapówki - 600 tys. zł - postawiono wtedy Leszkowi J., byłemu wieloletniemu szefowi Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Następny na liście jest Maksymilian K. – były szef Katowickiego Holdingu Węglowego i Kompanii Węglowej, największej spółki górniczej w Europie. W jego przypadku chodzi o łapówki w łącznej wysokości 305 tys. zł.

Przyjęcie 200 tys. zł łapówki śledczy zarzucają Franciszkowi N., byłemu wiceprezesowi Kompanii Węglowej, byłemu dyrektorowi kopalni Borynia, byłemu szefowi Rybnickiej Spółki Węglowej (ta firma już nie istnieje, po jej upadku jej majątek i część majątku innych upadłych spółek węglowych weszła w skład stworzonej w 2003 r. Kompanii Węglowej).

Reklama
Reklama

- Na razie nie komentujemy sprawy, bo zarzuty prokuratorskie nie są nam znane - mówi nam Katarzyna Jabłońska-Bajer, rzeczniczka Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

Łapówki mieli przekazywać przez lata właściciele spółki Emes Minning Service z Katowic - Andrzej B. i Antoni G. Proceder ujawnił śledczym Andrzej B., dlatego w śledztwie ma status świadka, a nie podejrzanego. Zarzuty wręczania wielotysięcznych łapówek ma Antoni G.

Biznes
Do Rosji wraca czarna Wołga. Będzie „made in China”
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama