Reklama

Ukraiński węgiel na polskim celowniku

Jastrzębska Spółka Węglowa może kupić zakłady wydobywcze za naszą wschodnią granicą. Przedstawiciele JSW odwiedzili dwie kopalnie

Publikacja: 14.12.2010 01:58

Ukraiński węgiel na polskim celowniku

Foto: Fotorzepa

Z naszych informacji wynika, że Jastrzębska Spółka Węglowa interesowała się zakupem kopalń na Ukrainie. Jej przedstawiciele odwiedzili dwie państwowe kopalnie.

Minister skarbu Aleksander Grad powiedział niedawno, że JSW powinna się skupić na swoim debiucie możliwym w połowie przyszłego roku. To odpowiedź na informacje płynące z JSW o tym, że spółka mogłaby przejąć lubelską Bogdankę.

– Dlaczego Bogdankę? Interesującym kierunkiem może być Ukraina – usłyszeliśmy w źródłach zbliżonych do Ministerstwa Skarbu, które ma przejąć nadzór nad górnictwem od resortu gospodarki.

JSW nie ukrywa, że ma ochotę na akwizycje. Są one zresztą zapisane w jej strategii. JSW jest największym w UE producentem węgla koksowego, bazy dla produkcji stali. Taki węgiel jest bardzo czuły na wahania koniunktury. – Przejęcie kopalni węgla energetycznego stabilizowałoby pozycję JSW – mówi nasz rozmówca. Do przejęć mogłoby dojść po debiucie, z którego spółka chce uzyskać 1,2 – 1,5 mld zł.

[wyimek]1,5 mld zł kosztuje Bogdankę nowe pole wydobywcze Stefanów[/wyimek]

Reklama
Reklama

JSW przygląda się kontrolowany przez czeskiego miliardera Zdenka Bakalę New World Resources, któremu nie udało się przejęcie Bogdanki. NWR również interesuje się kopalniami na Ukrainie.

W 2011 r. Ukraina chce sprzedać wszystkie węglowe spółki. Produkcja skoncentrowana jest w rękach państwowych kopalń, ale coraz większe znaczenie mają prywatne firmy. Największe wpływy ma grupa SCM kontrolowana przez miliardera Rinata Achmetowa. W gronie wiodących producentów znajduje się też Sadovaya Group, która 30 grudnia ma zadebiutować na warszawskiej giełdzie. Na początku grudnia firma wyceniała się na 750 mln zł. Cenę maksymalną w ofercie ustalono na 17,5 zł – firma mogłaby uzyskać z giełdy 189 mln zł. Po budowaniu księgi popytu spółka ograniczyła apetyt. Sprzeda akcje po 8,6 zł, co po emisji daje wycenę rzędu 370 mln zł. Z oferty może zebrać 92 mln zł.

Obiektem zainteresowań jest też polsko-ukraińska granica ze złożami węgla koksowego. Po stronie polskiej ich zagospodarowaniem mogłaby być zainteresowana Bogdanka. Byłaby to inwestycja na miarę Stefanowa, dzięki niej Bogdanka podwoi w 2014 r. produkcję węgla do 11 mln ton rocznie. Polskie firmy interesują się też złożem po stronie ukraińskiej. Nieoficjalnie mówi się o budowie tam kopalni przez koncern Mittal.

[ramka][b]Pomysły na fuzje i przejęcia[/b]

Zaczęło się 5 października od New World Resources i wezwania na Bogdankę (maksymalna wartość transakcji 3,43 mld zł). Nie wyszło. Nieco wcześniej wicepremier Waldemar Pawlak zdradził, że zakusy na należącą do Jastrzębskiej Spółki Węglowej kopalnię Budryk ma Bogdanka. Lubelski Węgiel nieoficjalnie mówił o przejęciu w przyszłości całej JSW. Ale pojawił się NWR z planami w Polsce i na Ukrainie, a przede wszystkim z apetytem na Bogdankę. JSW wystąpiła wobec czeskiej firmy w roli straszaka, mówiąc, że stać ją na przejęcie Bogdanki. Ta ostatnia nie protestowała, przyznając, że mariaż z JSW byłby lepszy niż z NWR. Gdy pojawił się plan wejścia na GPW ukraińskiej grupy Sadovaya, NWR nie zaprzeczył, że jest nią zainteresowany. Zwłaszcza że spółka ta podkreśla swoje zainteresowanie górnictwem na Ukrainie. Polskę ten kierunek też interesuje. W źródłach zbliżonych do resortu skarbu można usłyszeć: po co JSW ma przejmować Bogdankę, skoro jest jeszcze Ukraina? Sama Bogdanka o przejęciach za wschodnią granicą nie wspomina.

—kbac[/ramka]

Reklama
Reklama

Masz pytanie, wyślij e-mail do autorów: [mail=k.baca@rp.pl]k.baca@rp.pl[/mail], [mail=a.szurek@rp.pl]a.szurek@rp.pl[/mail]

Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Biznes
UE stawia na europejskie produkty, presja na Iran, słabe dane z Polski
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama