Opublikowane wczoraj sprawozdanie roczne Polkomtelu, operatora sieci Plus, dostarczyło ciekawych informacji o spółce, której przyszłość miała być związana z GPW. Wynika z niego, że Polkomtel przekształcany jest w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością. To z kolei może oznaczać, że wbrew zapowiedziom nie wejdzie na parkiet samodzielnie. Zwiększa się za to prawdopodobieństwo, że docelowo połączy się z którąś z giełdowych grup Zygmunta Solorza-Żaka: NFI Midas lub Cyfrowym Polsatem. Dziś jest powiązany kapitałowo z pierwszą z nich.
– Jeśli już mielibyśmy do czynienia z połączeniem sieci Plus z którąś z notowanych spółek kontrolowanych przez Solorza-Żaka, to ze względu na kapitalizację i liczbę akcji w wolnym obrocie widziałbym w tej roli Cyfrowy Polsat – mówi Waldemar Stachowiak, analityk Ipopema Securities. – Wprowadzając Polkomtel na giełdę w ten sposób, właściciel może spróbować zmniejszyć zadłużenie telekomu poprzez emisję akcji Cyfrowego Polsatu – dodał.
Z kolei Dom Maklerski Trigon (doradzający Solorzowi-Żakowi) wskazuje, że Plus mógłby się połączyć z Midasem, odpowiedzialnym m.in. za rozwój sieci LTE.
Wojciech Pytel, członek zarządu Polkomtelu, poinformował „Rz", że przekształcenie ma związek z finansowaniem, jakie na przejęcie telekomu pozyskał Solorz-Żak. – Przekształcenie jest częścią pakietu finansowania. To całkowicie naturalny i praktykowany zabieg w podobnych sytuacjach – stwierdził. Pytany, czy sieć Plus z czasem odzyska status spółki akcyjnej, mówi, że dziś nie ma w planach ponownych przekształceń jego formy prawnej. Zapewnił, że zmiany nie mają związku z decyzjami co do upublicznienia Polkomtelu.
W sprawozdaniu podano też, że po tej procedurze Polkomtel zostanie gwarantem wykupu obligacji wyemitowanych przez wehikuły zależne od Spartan Capital Holdings. Spółka ta posiada wszystkie udziały w sieci Plus, a sama jest kontrolowana przez Solorza-Żaka. Raport potwierdza, że miliarder i EBOR?to niejedyni akcjonariusze Polkomtelu: oprócz niego kilkunastoprocentowy pakiet należy do Heronima Ruty.
Raport sieci Plus pozwala ostatecznie podsumować to, co wydarzyło się w finansach sieci komórkowych w Polsce w 2011 r. Rację mieli ci, którzy sądzili, że ubiegły rok przyniósł wzrost wartości tego rynku. Łączne przychody Polkomtelu, Centertelu (Orange), Polskiej Telefonii Cyfrowej (T-Mobile) oraz P4 (Play) powiększyły się o 0,5 proc., do 25,05 mld zł. Wszyscy duzi gracze tracili rynek na rzecz działającego od pięciu lat Playa.
Przychody operatora sieci Plus, wcześniej opierające się erozji cen i stawek hurtowych (MTR) obniżanych przez regulatora, spadły przy tym w ub. r. najmocniej, bo o 4,4 proc., do 7,5 mld zł.
Obniżka wpływów Plusa pozwoliła Orange utrzymać pierwsze miejsce pod względem wielkości przychodów. Plus zajął drugie miejsce, wyprzedzając T-Mobile i Playa.
Jednak pod względem generowanych zysków, dzięki oszczędnościom, sieć Plus zajęła w ub.r. ponownie pierwsze miejsce: wypracowała 2,83 mld zł zysku operacyjnego powiększonego o amortyzację (EBITDA), a rentowność spółki na tym poziomie nawet wzrosła o 1,3 proc. Działo się to, mimo że liczba aktywnych kart SIM obsługiwanych przez Polkomtel obniżyła się lekko i w grudniu ub.r. wyniosła niecałe 14 mln.
Pod względem liczby aktywnych kart SIM pierwsze miejsce nadal zajmuje Orange. Na drugą pozycję wskoczył T-Mobile. Plus jest teraz trzeci, a Play czwarty.
Nie da się porównać wyników sieci pod względem zysków netto. Pokazał je tylko Polkomtel, ogłaszając, że zarobił 1 mld zł. To wynik pomniejszony m.in. o rezerwy na odprawy dla 460 odchodzących pracowników oraz karę nałożoną m.in. na Plus przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (około 30 mln zł).
Co do tego, jaki będzie ten rok dla operatorów, zdania są podzielone. Szef Playa Joergen Bang-Jensen szacował, że wartość rynku wzrośnie o 2 proc. Miroslav Rakowski, prezes PTC, spodziewa się natomiast spadku o 2 – 4 proc. Wojciech Pytel prognoz Plusa nie ujawnia.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki u.zielinska@rp.pl
Nowa oferta operatorów
MTV Mobile ruszy 29 marca
Amerykański koncern Viacom, właściciel stacji telewizyjnej MTV, oraz Polska Telefonia Cyfrowa, do której należą brandy T-Mobile i Heyah, ogłosiły szczegóły wspólnego projektu. Będzie to nowa oferta w portfelu PTC, działająca pod marką MTV Mobile. Brand ten funkcjonuje od kilku lat w siedmiu innych krajach i obsługuje 2,5 mln użytkowników. Biznesowe zasady projektu są podobne do tego, jaki w ub.r. na rynek wprowadził P4, operator sieci Play. PTC odpowiada za infrastrukturę, sprzedaż usług, obsługę klientów i częściowo ponosi koszty marketingowe związane z MTV Mobile. Właściciel stacji przygotował kampanię reklamową, specjalną aplikację i zapłaci za komunikację. Dzięki MTV Mobile chce dotrzeć ze swoimi treściami: muzyką, teledyskami, programami do młodych osób korzystających ze smartfonów i zwiększyć przychody, którymi firmy będą się dzielić. PTC, kierowana przez Miroslava Rakowskiego, liczy, że w ciągu roku MTV Mobile zdobędzie 0,5 mln klientów. Oferta MTV?Mobile będzie działać zarówno w systemie pre-paid, jak i mix. Charakteryzować mają ją nielimitowane esemesy do wszystkich sieci po każdym doładowaniu. W standardowej taryfie stawka za minutę połączenia wyniesie 0,39 zł brutto do wszystkich sieci.
Opinia dla „Rz"
Paweł Puchalski główny analityk DM BZ?WBK
Bieżący rok przyniesie sieciom komórkowym spadek przychodów. Spowodują to zarówno obniżka hurtowych stawek (MTR), jak i ostrożność konsumentów, którzy nie będą skłonni do ponoszenia wysokich wydatków na smartfony czy tablety, które mogłyby być istotnym źródłem przychodów telekomów. Będzie to również pierwszy rok, w którym sieci komórkowe będą walczyły o klienta tylko między sobą. To nie będzie łatwy rok szczególnie dla Orange (z grupy TP), który będzie bronił swojego pierwszego miejsca na rynku.