Do niedawna informacje o nielegalnym wydobyciu surowców traktowano jako zwykłe plotki, ale teraz przedstawiciele rządu potwierdzili, że władze wiedziały o tym od trzech lat, a ostatnio zbrojne przejęcie kontroli nad portem Lazaro Cardenas, drugim w kraju, miało na celu odcięcie karteli od eksportu.
Doniesienia na ten temat uświadomiły Meksykanom, że przemytnicy narkotyków spenetrowali gospodarkę kraju na niespotykaną skale i kartele stały się mafijnymi organizacjami gotowymi siłą bronić swoich interesów.
W stanie Michoacan trzech detektywów zostało rannych w tym tygodniu, kiedy jechali sprawdzić czy kopalnia została przejęta przez kryminalistów. Wpadli w zasadzkę, podobnie jak ci funkcjonariusze, którzy przybyli im na pomoc. Byli zabici i wielu rannych.
Kartel Knights Templar i jego poprzednik gang La Familia zwyczajnie kradły transporty rudy żelaza, wymuszały ich przekazanie, a także nielegalnie same wydobywały surowce i je sprzedawały zagranicznym kontrahentom. Wielu sklepikarzom, ranczerom i farmerom kazały płacić za „ochronę".
Związki kartelu z kopaniami, hutami, portami, firmami handlowymi i właścicielami ziemskimi były tak zakamuflowane, że władze potrzebowały trzech lat aby stawić czoła temu problemowi. Rząd zamierza też zrobić porządek w innych portach spenetrowanych przez gangi narkotykowe.
Guillermo Valdez Castellanos, były szef czołowej agencji wywiadowczej, ujawnia, że nawet w 2010 r. La Familia, niekiedy przy współudziale miejscowych farmerów i właścicieli ziemskich, przechwytywała rudę żelaza wydobywaną na terenach, gdzie koncesje miały firmy prywatne, a następnie sprzedawała ją zakładom przetwórczym, dystrybutorom, a nawet, jak się wydaje, firmom zagranicznym.
Problem ten stał się na tyle poważny, że Ministerstwo Gospodarki zaostrzyło reguły obowiązujące firmy zajmujące się handlem zagranicznym i teraz muszą udowodnić, że surowiec który sprzedają pochodzi z legalnych źródeł. W ubiegłym roku 13 firm ubiegających się o licencje ich nie dostało, gdyż nie sprostały nowym wymogom. Nie dotyczyło tom tylko stanie Michoacan, ale także innych.
Z danych oficjalnych wynika, że w latach 2008-2013 (do jego połowy) eksport rudy żelaza do Chin zwiększył się czterokrotnie do 4,6 miliona ton rocznie. Właśnie w tym czasie La Familia i Knights Templar scementowały swoją kontrolę nad Michoacan. W 2008 r. Lazaro Cardenas obsługiwał zaledwie 1,5 proc. meksykańskiego eksportu rudy żelaza do Chin, a w połowie tego roku już prawie połowę.