Reklama

Batalia Google’a z amerykańskim rządem skończy się rewolucją w internecie?

Na cztery tygodnie przed wyborami prezydenckimi Departament Sprawiedliwości USA zapowiedział, że rozważa wystąpienie do sądu o podział właściciela największej wyszukiwarki internetowej świata. Chce przełamać jego monopolistyczne praktyki.
Zwycięstwo Donalda Trumpa 5 listopada może doprowadzić do zasadniczego złagodzenia podejścia Departa

Zwycięstwo Donalda Trumpa 5 listopada może doprowadzić do zasadniczego złagodzenia podejścia Departamentu Sprawiedliwości do Google’a. Jeśli prezydentką zostanie Kamala Harris, obecna strategia będzie utrzymana

Foto: AFP

Takiej batalii w obronie wolnej konkurencji na rynku informatycznym Ameryka nie widziała od ćwierć wieku: w 1999 roku sąd wydał wyrok wymuszający na Microsofcie rezygnację z automatycznego wyposażenia nowych komputerów w systemy operacyjne Windows. 

W sierpniu, na wniosek producenta gier komputerowych Epic Games, urodzony w Indiach sędzia federalny Amit Mehta uznał, że należący do holdingu Alphabet Google jest „monopolistą”. Z towarzyszącego wyrokowi 286-stronicowego raportu wynika, że firma z siedzibą w Mountain View w Kalifornii przejęła kontrolę nad 90 proc. wyszukiwań w amerykańskim internecie (95 proc. poprzez telefony komórkowe), po części dzięki umowom z takimi producentami, jak Samsung czy Apple. Z tego tytułu tylko ten ostatni dostaje 20 mld dol. rocznych opłat. Dzięki temu wyszukiwarka Google’a pojawia się dla użytkowników iPhone’ów domyślnie. 

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama