Kulą u nogi jest branża energetyczna borykająca się z niskimi cenami ropy naftowej, ale wynikom firm o statusie globalnym reprezentującym różne branże szkodzi też słabe tempo światowej gospodarki.

Tak zróżnicowane spółki amerykańskie jak McDonald's i Honeywell International (producent sprzętu do przerobu gazu i m.in. systemów nawigacji w lotnictwie) by podbić sobie zyski za drugi kwartał zmniejszyły koszty i przeprowadziły skup własnych akcji. Z kolei Sky, europejska płatna telewizja i południowokoreański potentat Hyundai Heavy Industries poprawiły wyniki tnąc wydatki.

John Carey, zarządzający w Pioneer Investment Management Inc., (240 mld dolarów aktywów w akcjach i obligacjach) takie działania nazywa „ inżynierią wynikową" i nie jest to dla niego żadna niespodzianka, gdyż amerykańskie korporacje od lat zmagają się ze słabą koniunkturą gospodarcza w kraju, spowalniającym tempem rozwoju na sweecie i taniejącą ropa naftową.

Według niego takie sztuczki nie mają wiele wspólnego z rzeczywistym wzrostem zysków poprzez zwiększanie sprzedaży, poprawę biznesu i jego ekspansję. – Oni po prostu coraz głębiej sięgają do kapelusza i znajdują tam ukryte króliki, nowe sposoby generowania zysków- zauważa.

Prognozy wskazują, że w tym roku światowa gospodarka wzrośnie o 2,9 proc,., wynika z ankiety Bloomberga wśród ekonomistów. Byłoby to najwolniejsze tempo od siedmiu lat. Słabsze wyniki mają zanotować Stany Zjednoczone, Unia Europejska, Chiny i Meksyk.

Z raportów około dwóch trzecich spółek z indeksu Standard & Poor's 500, które zaprezentowały już swoje dokonania w drugim kwartale 2016 roku wynika, iż ich zyski obniżyły się o 3,3 proc. w stosunku dom tego samego okresu przed rokiem , a przychody spadły o 0,5 proc. Bez branży energetycznej wyniki poszły w górę o 1,1 proc., a sprzedaż o 3 proc.

Najgorzej powiodło się spółom azjatyckim i europejskim. Ze sprawozdań 294 firm obecnych w indeksie MSCI AC Asia Pacific wynika, że zarobki zanurkowały o 19 proc.. Z kolei w Europie, gdzie raporty kwartalne ogłosiło prawie dwie trzecie spółek z indeksu Stoxx Europe 600 spadek wyniósł 14 proc.

- Trzeci kwartał w pełni i są powody by zachować ostrożność – ostrzega Mark Luschini, główny strateg inwestycyjny w firmie Janney Montgomery Scott , mającej aktywa o wartości 54 miliardów dolarów. Marża operacyjna spółek z S&P500 spadła poniżej 12 proc. po raz pierwszy od 2010 roku i może obniżyć się jeszcze bardziej jeśli pojawi się presja na wzrost płac.

- Rentowność spada od kilku lat i spodziewam się kontynuacji tego trendu jeśli zaczną rosnąć płace i zatrudnienie bez wyraźnego skoku przychodów – wyjaśnia.

Autopromocja
#NowaRp.pl

Znacznie więcej niż wiedza

ZAPRENUMERUJ

Spadek zysków firm z S&P500 prawdopodobnie osiągnął apogeum w pierwszym kwartale 2016, kiedy ich zarobki obniżyły się o 6,7 proc. Wzrost spodziewany jest już w obecnym kwartale, chociaż spółki mogą wykorzystać słabą bazę sprzed roku , zauważa Jill Carey Hall, strateg Bank of America Corp.

Jim Paulsen, główny strateg inwestycyjny w Wells Capital Management (około 340 mld dolarów aktywów) , nie przejmuje się wysoką wyceną spółek po 19-proc. skoku Standard7Poor;s500 od tegorocznego dołka z 11 lutego. Powołuje się na prognozy zapowiadające przyspieszenie tempa PKB , co powinno pomóc zyskom.

Paulsen zwraca uwagę, że indeks Citigroup mierzący niespodzianki w danych ekonomicznych w relacji do oczekiwań rynkowych w lipcu przybrał wartość dodatnią po raz pierwszy od początku 2015 roku.