We wtorek napisaliśmy w „Rzeczpospolitej” o zamówionej przez Polski Komitet Energii Elektrycznej kampanii edukacyjnej na temat prądu. Komitet reprezentuje interesy sektora energetycznego w Polsce, w tym przede wszystkim wielkich koncernów z udziałem skarbu państwa. - Rozpisaliśmy takie zamówienie. Chcemy zrobić kampanię edukacyjną, która pokaże Polakom jak mogą się uchronić od podwyżek cen prądu, które są nieuchronne. Jak mogą zminimalizować ich skutki – tłumaczył nam Maciej Kosc, dyrektor do spraw komunikacji w PKEE.

Po naszym tekście Krzysztof Brejza napisał do wicepremiera Jacka Sasina list w trybie interwencji senatorskiej, w którym pyta o „sens kampanii oswajającej Polaków z podwyżkami cen prądu”. Chce też poznać koszt kampanii. – W jakim udziale spółki energetyczne poniosą ten koszt, czy rząd również będzie partycypować w kosztach tej kampanii? – pyta senator Brejza.

Nasz rozmówca PKEE stwierdził, że koszty kampanii to tajemnica handlowa. I że nie są one jeszcze znane, bo zależały od zakresu zaangażowania medialnego i zasięgu kampanii, a ta jest dopiero przygotowywana.

Senator pyta też, w jaki sposób zostanie wyłoniona firma, która przeprowadzi kampanię. Tu akurat wiadomo już, że wykonawca kampanii został wyłoniony. PKEE „przeprowadził kompleksowy proces postępowania ofertowego w celu wyłonienia agencji PR”. Konsorcjum spółek grupy Publicis wygrało przetarg na obsługę rozpisany przez Polski Komitet Energii Elektrycznej – powiedział nam Łukasz Kowalski, zastępca dyrektora zarządzającego agencji MSL. MSLGROUP to sieć public relations firm. Firma, specjalizująca się w komunikacji strategicznej i zaangażowaniu, jest częścią francuskiego międzynarodowego koncernu Publicis Groupe.

W piśmie do wicepremiera Sasina senator Brejza pyta jeszcze o to, które spółki energetyczne zostaną zaangażowane w kampanię. I kiedy rząd wprowadzi obiecane w lutym 2020 r. rekompensaty za podwyżki cen prądu. – Czy te rekompensaty obejmą całość podwyżek cen prądu w ostatnich latach, które rujnuję portfele Polaków i napędzają ogromny wzrost cen towarów i usług – pyta senator.

Chce też wiedzieć, czy w akcji „oswajania Polaków z podwyżkami cen prądu” bierze udział Ministerstwo Aktywów Państwowych lub inna jednostka rządowa.

W niedalekiej przyszłości czekają nas kolejne podwyżki cen prądu. Ten drożeje przede wszystkim dlatego, że drożeją prawa do emisji dwutlenku węgla. Tymczasem nasza energetyka ciągle w ogromnej części oparta jest na węglu. Nasze koncerny energetyczne coraz więcej płacą więc za produkcję energii. Wyższe koszty chcą przerzucić na odbiorców. Domagają się więc podwyżek o 10, 15, a nawet 20 proc. O ich ostatecznej wysokości zdecyduje Urząd Regulacji Energetyki.