Sprawa dotyczy Biletów weekendowych i Biletów podróżnika sprzedawanych jako oferta promocyjna. PKP Intercity zastrzegła że podróżny, który je kupił mógł oddać tylko przed rozpoczęciem terminu ważności biletu, a bilet kupiony przez internet najpóźniej na dwie godziny przed odjazdem.
Tymczasem prawo przewiduje taką możliwość w dowolnym momencie przed podróżą – dopóki konsument nie zajmie miejsca w pociągu. PKP Intercity skróciło zatem przysługujący podróżnemu termin na odstąpienie od umowy. Postępowanie w celu ustalenia czy doszło do naruszenia prawa UOKIK wszczęła w styczniu 2009 r.
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznała, że spółka ograniczając prawa podróżnych, naruszyła zbiorowe interesy konsumentów i nałożyła na niego karę w wysokości 2 mln 282,4 tys. złotych.
Decyzja nie jest ostateczna – przysługuje od niej odwołanie do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. — Będziemy się odwoływać od decyzji, najpierw jednak musimy otrzymać oficjalne pismo i poznać zarzuty — mówi „Rzeczpospolitej” Paweł Ney, rzecznik PKP Intercity.
W toku postępowania spółka zaprzestała stosowania większości z zakwestionowanych postanowień. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w grudniu 2008 roku zakwestionował podobną praktykę stosowaną przez spółkę PKP Przewozy Regionalne. Zarzuty UOKiK dotyczyły w szczególności ograniczania praw podróżujących na trasach do 100 km, m.in. braku możliwości zmiany umowy przewozu lub odstąpienia od niej oraz zwrotu należności proporcjonalnie do niewykorzystanego biletu. Na przedsiębiorcę została nałożona kara finansowa w wysokości 100 tys. zł. Spółka się od decyzji odwołała i czeka na na rozpatrzenie sprawy przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.