Jak podaje na swojej stronie kancelaria premiera: „uregulowaniu sytuacji wokół statków rybackich była poświęcona specjalna narada, w poniedziałek wieczorem, prowadzona przez szefa rządu”. W spotkaniu wziął też udział Andriej Krajnij dyrektor Federalnej Agencji ds. Rybołówstwa - Rosrybołowstwo oraz Władimir Dmitriew prezes państwowego Wnieszekonombanku (WEB).
Jak przypomina agencja Nowosti w początkach lat 90tych XX wieku w stoczniach hiszpańskich zostało zbudowanych 27 rosyjskich trawlerów-przetwórni. Kredytu (ok. 400 mln dol.) udzielił niemiecki bank KFW. Gwarantem był rząd rosyjski.
Statki zostały zarejestrowane na Cyprze i pływały na zasadzie wypożyczenia u tamtejszych armatorów, m.in. Bering Trawler Ltd i Okhodsk Fishing oraz w rosyjskich firmach frachtowych (m.in. Kamczatka-Wastok).
- Niektóre firmy nie tylko nie spłacały kredytu, ale nawet samych odsetek - mówi dla Nowosti Aleksandr Sawieliow z Rosrybołowstwa. W 2001 r kredyt wykupił WEB, a trawlery zostały przekazane rosyjskim spółkom rybackim z Kamczatki i Sachalina. Ani cypryjscy, ani rosyjscy armatorzy także nie płacili za użytkowanie statków.
Przez osiem lat strony nie potrafiły uzgodnić warunków spłaty zadłużenia przed WEB. Od roku statki stoją w portach. Doszło nawet do protestacyjnej głodówki części rybaków.