Reklama
Rozwiń
Reklama

Giełdy gwałtownie w dół

Na rynki akcji znów wróciły obawy o kondycję banków. Fatalne były także dane z gospodarki amerykańskiej i niemieckiej.

Publikacja: 15.01.2009 01:33

W środĘ na GPW najmocniej traciŁy banki. WIG20 spadł wczoraj o 3,7 proc. i przełamał linię krótkoter

W środĘ na GPW najmocniej traciŁy banki. WIG20 spadł wczoraj o 3,7 proc. i przełamał linię krótkoterminowego trendu wzrostowego. Znów in minus wyróżniły się akcje banków. WIG-Banki spadł o ponad 5,5 proc.

Foto: Rzeczpospolita

Wczoraj mieliśmy kolejny dowód na to, jak bardzo warszawska giełda uzależniona jest od wydarzeń na rynkach zagranicznych.

Do połowy dnia wydawało się, że WIG20 zdoła się utrzymać powyżej poziomu 1750 pkt. Akcje wprawdzie taniały, ale popyt uaktywniał się, gdy indeks znajdował się w okolicach tego poziomu.

Akcjom nie zaszkodziły krajowe dane o dużo gorszej produkcji przemysłowej, jakie podał rano Eurostat. Wystarczyła natomiast jedna informacja zza oceanu i sytuacja na rynku uległa błyskawicznej zmianie. Niestety, dla posiadaczy akcji na gorsze.

Tą informacją były dane o sprzedaży detalicznej. W grudniu sprzedaż spadła o 2,7 proc., podczas gdy analitycy oczekiwali spadku o 1,2 proc. Te dane są argumentem dla zwolenników tezy, że dotychczasowe działania amerykańskiej administracji w walce z kryzysem są niewystarczające i nie pobudziły gospodarki.

Po tych danych spadki na europejskich giełdach, w tym również w Warszawie, pogłębiły się. Na GPW akcje największych firm straciły ostatecznie 3,7 proc., a obroty pierwszy raz od prawie miesiąca przekroczyły 1,2 mld zł.

Reklama
Reklama

Dodatkowo na giełdy za sprawą Deutsche Banku (analiza poniżej), Citigroup i HSBC powrócił problem kondycji sektora bankowego. Ten ostatni potrzebuje kapitału i może w związku z tym o połowę obciąć dywidendę. Z kolei sprzedaż przez Citi udziałów w Domu Maklerskim Smith Barney wskazuje na pilne zapotrzebowanie na gotówkę.

Również dane o niemieckiej gospodarce nie napawają optymizmem, a to przecież największy partner handlowy Polski. Według Federalnego Biura Statystycznego w IV kwartale 2008 r. gospodarka mogła się skurczyć najmocniej od 1987 r.

W USA dzień zakończył się mocnymi spadkami. Tu swego rodzaju potwierdzeniem danych o sprzedaży detalicznej były wyniki firmy Tiffany. W okresie świąt jej sprzedaż spadła o ponad 20 proc. Dow Jones zamknął się spadkiem 2,94 proc., natomiast Nasdaq zniżkował o 3,67 proc.

Biznes
Pies lub kot tylko dla bogatych. Ile wydajemy na domowe zwierzęta?
Biznes
Afera w koncernie Kałasznikow. Rosyjskie automaty z chińskimi częściami
Biznes
Piece gasną w hutach Rosji. Tysiące hutników traci pracę
Biznes
Projektantka Hello Kitty ustępuje ze stanowiska po 46 latach
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama