Nagrodzony ratownik dokonał czynu niezwykłego nawet jak na standardy akcji ratowniczych w kopalniach. W niezwykle trudnych warunkach i niemal błyskawicznym tempie zlokalizował i dotarł do górnika poszkodowanego w zawale w kopalni Rydułtowy-Anna. Tym razem akcja ratownicza zakończyła się niepowodzeniem, gdyż po dotarciu do poszkodowanego okazało się, że ten niestety nie żyje.
- W sytuacji zawałowej, to była najtrudniejsza akcja, w jakiej brałem udział – mówił podczas uroczystości Krzysztof Mroziński. – Przez cały czas dokopywania się do miejsca, w którym zlokalizowaliśmy zasypanego górnika miałem przeświadczenie, że idę po żywego człowieka. Niestety, tym razem nie udało się...
- Dokonał pan wielkiej rzeczy – powiedział prezes Kompanii Węglowej, Mirosław Kugiel. – Wykazał się pan niesłychanym poświęceniem i pełnym profesjonalizmem w wykonywaniu swoich obowiązków.
Krzysztof Mroziński otrzymał dyplom i nagrodę pieniężną. Mroziński w latach 1989-2006 pracował jako ślusarz i starczy ślusarz w kopalni Marcel. Od 2007 roku pracuje na stanowisku kierownika zmianowego dyżurujących zastępów ratowniczych w Okręgowej Stacji Ratownictwa Górniczego w Wodzisławiu Śląskim. Jest ratownikiem górniczym od 1991 roku. Brał udział w wielu akcjach – m. in. w kopalniach Zofiówka, Pniówek, Borynia, Jas-Mos.