Reklama
Rozwiń
Reklama

Dreamliner dłużej na ziemi

Boeing nie podjął jeszcze decyzji, kiedy B787 Dreamliner wznowi próbne loty po pożarze instalacji elektrycznej w jednej z maszyn

Publikacja: 17.11.2010 15:31

Boeing 787

Boeing 787

Foto: bloomberg.com

Dwa z sześciu testowanych samolotów wrócą do Seattle z Południowej Dakoty i Kalifornii po zyskaniu przez producenta zgody od urzędu lotniczego FAA.

Rzeczniczka koncernu Lori Gunter oświadczyła, że nie podjęto jeszcze decyzji o terminie wznowienia próbnych lotów. - Zanim to nastąpi, musimy zakończyć postępowanie wyjaśniające i ocenić, czy są potrzebne jakieś zmiany projektowe. Do tego czasu Boeing nie może komentować ewentualnego wpływu tego incydentu na opolny harmonogram programu — dodała.

- Każdy dzień bez latania oznacza odroczenie o dzień terminu certyfikacji — wyjaśnia z kolei analityk z Gleacher & Co, Peter Arment. — A dodatkowo trzeba zastanowić się, co jeszcze należy zrobić w tym samolocie. Za wcześnie jednak moim zdaniem na mówienie o większych zmianach w prognozie dla Boeinga.

Do 30-sekundowego pożaru panelu kontroli zasilania w tylnym przedziale wyposażenia elektronicznego doszło 7 listopada podczas podchodzenia samolotu do lądowania w Laredo w Teksasie. Samolot wylądował awaryjnie i bezpiecznie. Po tym incydencie Boeing uziemił wszystkie 6 testowanych maszyn.

Federalny urząd lotniczy FAA zezwolił na przelot dwóch maszyn do Seattle, gdzie będą poddane dodatkowej kontroli i analizie. Urząd musiał potwierdzić, że B787 był bezpieczny, a na pokładzie w czasie pożaru przebywali pilot i inżynier od systemów pokładowych. Następnie musi zaakceptować dokonane naprawy i wszelkie zmiany projektowe,zanim zezwoli na wznowienie próbnych lotów.

Reklama
Reklama

Boeing sprawdził już samolot ZA002 i zaczął przygotowania do zainstalowania nowego panelu kontroli energetycznej i materiału izolacyjnego, zniszczonych przez ogień. Koncern naprawił też niewielkie uszkodzenie konstrukcji. Przed podjęciem decyzji o wznowieniu lotów musi zakończyć śledztwo i zadecydować, czy potrzebne są zmiany konstrukcyjne.

— Pracujemy nad tą kwestią i będziemy musieli ocenić, jak może ona wpłyną na harmonogram. Musimy przetrzeć wszystkie dane z próbnych lotów — wyjaśnił wiceprezes ds. marketingu Randy Tinseth.

Wiele rozwiązań w B787 jest absolutnie nowatorskie, co wymaga dokładniejszej certyfikacji. Urządzenia, które uległy spaleniu są typowe i objęte istniejącymi już normami certyfikacji.

Część ekspertów uważa, że poślizg jest nieunikniony. — Całkiem możliwe jest przesunięcie dostawy pierwszego samolotu z połowy I kwartału na jego koniec — twierdzi Alex Hamilton z EarlyBird Capital.

Profesor inżynierii lotniczej Uniwersytetu Lotniczego Embry-Riddler na Florydzie, Snorri Gudmundsson jest pewien, że Boeing dotrze do sedna problemu i rozwiąże go. — To normalne, że wszyscy tak bardzo pracują przy testach. Jestem przekonany, że to bezpieczny samolot.

Biznes
Afera w koncernie Kałasznikow. Rosyjskie automaty z chińskimi częściami
Biznes
Piece gasną w hutach Rosji. Tysiące hutników traci pracę
Biznes
Projektantka Hello Kitty ustępuje ze stanowiska po 46 latach
Biznes
Szef Asseco zaskakuje. Rezygnuje z kilkuset milionów
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama