Dyskonty – w Polsce to sieci Biedronka, Lidl, Netto oraz Aldi – przez kilka lat systematycznie uczyły konsumentów, że oferują najniższe na rynku ceny. Dzisiaj nawet jeśli przegrywają pod tym względem z równie ostro obniżającą ceny konkurencją, to stały sie symbolem oszczędności.

Z badania CBOS wynika, że Polacy najczęściej po artykuły spożywcze chodzą właśnie do dyskontów, a zakupy w nich robi 49 proc. osób, z tym, że 24 proc. kupuje w nich tylko niektóre produkty.

Z kolei żywność w niewielkich sklepach osiedlowych w większości kupuje 18 proc. ankietowanych, a 19 proc. kupuje tam prawie połowę zaplanowanych towarów.

Według badania 35 proc. wybiera sieci supermarketów.

CBOS podaje, że Polacy najczęściej kupują żywność często, w zależności od potrzeby, nie robiąc zapasów. Na taki sposób zaopatrywania się w produkty spożywcze wskazuje 38 proc. ankietowanych. Niewiele mniej (32 proc.) robi zakupy raz na kilka dni lub rzadziej, dokupując międzyczasie produkty, które są aktualnie potrzebne. Co dziesiąty badany nabywa żywność tylko raz na tydzień lub raz na kilka dni.

Prawie co dziesiąty ankietowany (8 proc.) nie ma dominującego sposobu kupowania żywności, a co ósmy (12 proc.) nie robi zakupów wcale lub robi je bardzo rzadko. Zdecydowaną większość tej ostatniej grupy stanowią mężczyźni.

Nowym, ale jeszcze mało rozpowszechnionym miejscem zakupów spożywczych jest internet. Aż 83 proc. Polaków w ogóle nie nabywa żywności tą drogą lub robi to tylko w wyjątkowych przypadkach. Jedynie 17 proc. korzysta z tej formy zakupów. Są to przede wszystkim osoby młode, mające nie więcej niż 45 lat.