Komisja Petycji PE, która przyjechała wiosną na Dolny Śląsk i pod koniec maja bieżącego roku sprawdzała na terenie gminy Lubin plany budowy odkrywkowej kopalni węgla brunatnego między Legnicą i Lubinem nie ma zbyt pochlebnych opinii w tej sprawie – ujawnia Lidia Geringer de Oedenberg (euro deputowana SLD), która uczestniczy w pracach tego gremium.
I dodaje, iż jest już gotowy szkic raportu.
Jego ostateczny projekt będzie w tych dniach omawiany w Brukseli i wkrótce zostanie przedstawiony opinii publicznej.
- Ostatecznie raport będzie miał wersję opisową, a prace Komisji będą dalej prowadzone, bo mamy wiele pytań do władz Polski w sprawie budowy odkrywkowej kopalni węgla brunatnego pod Legnicą – opowiada euro deputowana.
Podkreśla, że raport nie zakończy badania przez Komisję planów budowy kopalni, gdyż Komisja Petycji wróci jeszcze do analizowania swojej wizyty i jej efektów.
Już teraz KP skierowała pytania do wielu instytucji i urzędów w Polsce z prośbą o wyjaśnienie wątpliwości jakie zrodziły się wśród jej członków w sprawie tworzenia kopalni odkrywkowej węgla brunatnego pod Legnicą.
Co gorsza są na tyle poważne, iż KP skierowała także pismo z prośbą o pomoc w wyjaśnianiu sprawy legnickiej odkrywki do Komisji Europejskiej, bo tak jak mówi Geringer de Oedenberg „jest ona strażniczką prawa w Unii Europejskiej".
Jednym z najpoważniejszych problemów do rozstrzygnięcia jest fakt braku respektowania przez władze Polski wyników referendum w sprawie sprzeciwu lokalnej społeczności dotyczącego budowy kopalni odkrywkowej.
Celem wiosennej wizyty Komisji Petycji PE było zbadanie zarzutów zawartych w polskich petycjach dotyczących planów budowy odkrywkowych kopalni węgla brunatnego, w tym petycji nr 0046/2010, którą w imieniu gmin: Lubin, Kunice, Ruja, Miłkowice, Ścinawa i Prochowice (woj. dolnośląskie) złożyła Irena Rogowska - Wójt Gminy Lubin oraz lider Społecznego Komitetu „STOP ODKRYWCE" i przewodniczącej Ogólnopolskiej Koalicji „Rozwój TAK - Odkrywki NIE".