Rząd zaplanował tę operację na koniec III kwartału – szacuje, że przyszły skonsolidowany narodowy koncern zbrojeniowy osiągnie ok. 6,5 mld zł kapitału zakładowego i będzie miał szansę na roczne, łączne przychody na poziomie 6 mld zł. PGZ ma docelowo zatrudniać 17,8 tys. osób, a pośrednio pozwoli na utrzymanie miejsc pracy dla nawet 40-50 tys. – podkreśla minister Skarbu Państwa.
Włodzimierz Karpiński nie ma wątpliwości, że scalenie rozproszonych dotąd i nierzadko konkurujących ze sobą na rynku spółek zbrojeniowych będzie służyło branży i bezpieczeństwu kraju. Ma też ułatwić rozwój, wprowadzanie kosztownych innowacji i konkurowanie z potężniejszymi zachodnimi koncernami zbrojeniowymi.
Premier stawia na specjalizację
Szef MON Tomasz Siemoniak, podpisując zeszłotygodniowe porozumienie w sprawie przekazania do PGZ 11 spółek nadzorowanych przez MON, podkreślał, że wojsko ma pieniądze na zakupy – 131 mld zł do 2022 roku i chce by konsolidacja służyła produkcji uzbrojenia dobrej jakości, rzeczywiście przydatnego do modernizowania sił zbrojnych. Wojciech Dąbrowski, prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej ma nadzieję, że działalność biznesowa nowej grupy pozytywnie wpłynie na polską gospodarkę. – Oczekujemy, że podobnie jak zachodnie koncerny, polski czempion zbrojeniowy będzie liderem transferu nowoczesnych technologii do branż cywilnych – podkreśla szef PGZ.
W zeszłym tygodniu o planach wobec konsolidowanego sektora obronnego mówił też premier Donald Tusk: rząd pracuje w Europie nad znalezieniem miejsca dla polskiej zbrojeniówki. Kluczem ma być specjalizacja rodzimego przemysłu, która pozwoli mu produkować i sprzedawać broń nie tylko własnej armii ale też sojusznikom – zapewnił premier.
Kłopoty z integracją
Jednak przyłączenie do PGZ – Polskiego Holdingu Obronnego - największej grupy zbrojeniowej w kraju o zeszłorocznych przychodach rzędu 2,4 mld zł to nie będzie prosty zabieg - twierdzą menadżerowie PHO. Centralę obecnego holdingu łączą ze spółkami parterowymi skomplikowane rozliczenia finansowe i zobowiązania, więc przed integracją , trzeba będzie tę kwestię rozwiązać.
Na szczęście, zeszłoroczny wynik holdingu netto - 54 mln zł był najlepszy w historii grupy – nie kryje satysfakcji Marcin Idzik szef PHO. Tę informację daje pod rozwagę zwłaszcza bankom, które w ostatnich miesiącach wyjątkowo skrupulatnie śledzą sytuację finansową holdingu i sekundują reformie.
Jej powodzenie nie jest bynajmniej przesądzone. Dominik Kimla z globalnej firmy doradczej Frost&Sullivan analizującej rynki zbrojeniowe zwraca uwagę, że w Polsce nie ma prawa holdingowego i wszystkie zmiany będą musiały się odbywać w oparciu o kodeks spółek handlowych. Co więcej, restrukturyzacja, będzie wiązała się na pewno ze zwolnieniami pracowników i realokacją, przynajmniej niektórych zakładów produkcyjnych, lub ich części, aby poprawić efektywność i konkurencyjności całego PGZ. Te działania prawdopodobnie wywołają protesty związków zawodowych i polityków, na terenie których okręgów wyborczych funkcjonują zakłady. Restrukturyzacyjnych posunięć zarządu PGZ z pewnością nie będzie ułatwiał również fakt, że przed nami kolejny rok wyborczy i festiwal obietnic m.in. na temat poprawy funkcjonowania zbrojeniówki – mówi dr Kimla.
Kapitał zakładowy z aportów
Nie bacząc na doraźne przeszkody rząd próbuje przyspieszyć reformę. W końcu zeszłego tygodnia, PGZ urosła. Dzięki podniesieniu kapitałów i podpisaniu umów o przekazaniu spółek
w skład PGZ weszło 17 pierwszych przedsiębiorstw zatrudniających 9,7 tys pracowników, nadzorowanych dotąd przez Skarb Państwa, MON, oraz Agencję Rozwoju Przemysłu. Ich szacowana wartość rynkowa to ponad 3,9 mld zł
Na kwotę tę złożyły się przede wszystkim aporty - z czego 2,326 mld zł to wartość wkładu niepieniężnego Skarbu Państwa a 1,341 mld zł aport Agencji Rozwoju Przemysłu. 250 mln zł wkładu pieniężnego wniosła dodatkowo ARP.
Siedemnastka na starcie
Decyzją Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy Polska Grupa Zbrojeniowa przejmuje więc kontrolę nad centrum artyleryjskim Huta Stalowa Wola i gdyńskim Ośrodkiem Badawczo-Rozwojowym Centrum Techniki Morskiej, a także nadzorowanymi dotąd przez ARP: lotniczą spółką WSK PZL Kalisz, Fabryką Broni Łucznik Radom, związanym z rozwojem technologii grafenowych Nano Carbonem, stoczniowymi spółkami z Mars TFI oraz nadzorowanymi przez MON 11 wojskowymi przedsiębiorstwami remontowo-produkcyjnymi. To Wojskowe Zakłady Elektroniczne w Zielonce, WZ Inżynieryjne w Dęblinie, producent rosomaków - WZ Mechaniczne w Siemianowicach Śląskich, WZ Motoryzacyjne w Poznaniu ( modernizacja broni pancernej) , WZ Łącznościowe Nr 1 w Zegrzu, WZŁ Nr 2 w Czernicy, Wojskowe Centralne Biuro Konstrukcyjno-Technologiczne w Warszawie, WZ Lotnicze Nr 1 w Łodzi ( serwis śmigłowców) , WZL Nr 2 w Bydgoszczy ( remonty samolotów bojowych), WZL Nr 4 w Warszawie ( naprawy i serwis silników lotniczych i WZ Uzbrojenia w Grudziądzu (modernizacja rakietowych zestawów przeciwlotniczych ). Rząd zapowiada, iż do końca trzeciego kwartału tego roku ,w drugim etapie konsolidacji, nastąpi wniesienie do PGZ akcji i udziałów spółek z Polskiego Holdingu Obronnego. To kolejnych kilkanaście firm z zatrudniających 8 tys. pracowników.