Reklama
Rozwiń
Reklama

Nieopłacalne kredyty

Bankom nie opłacają się preferencyjne kredyty dla producentów rolnych

Publikacja: 20.10.2009 04:01

Nieopłacalne kredyty

Foto: Fotorzepa, Darek Golik DG Darek Golik

– Akcja udzielania kredytów dla rolników praktycznie stanęła w miejscu, wiele banków chce się wręcz z niej wycofać – mówi Arkadiusz Lewicki, dyrektor w Związku Banków Polskich.

Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa przyznała ośmiu bankom (m.in. ING, BGŻ, Pekao SA i bankom spółdzielczym) ponad 37 mln zł na dopłaty do oprocentowania nowo udzielanych kredytów. Według szacunków agencji powinno pozwolić to na udzielenie kredytów inwestycyjnych na sumę 2,74 mld zł. Banki wykorzystały z tego 29 proc. Do końca sierpnia pożyczyły rolnikom i przedsiębiorcom z sektora rolno-spożywczego 792 mln zł na cele inwestycyjne.

– Banki przestały nas traktować jako wiarygodnego partnera. To zapewne przez zapowiadane zmiany w ustawie o nieruchomościach rolnych Skarbu Państwa i niepewną przyszłość dzierżawców. Projekt noweli zakłada rozwiązanie umów z dzierżawcami Agencji Nieruchomości Rolnych – podejrzewa Leszek Dereziński, prezes Federacji Związku Pracodawców, Dzierżawców i Właścicieli Rolnych.

Ale ZBP wskazuje na inną przyczynę ograniczenia akcji kredytowej, która nie ma nic wspólnego z sytuacją rolników. Już w maju związek informował ministrów rolnictwa i finansów o potrzebie zmiany podstaw pomocy krajowej dla rolnictwa. – Warunki udzielania takich kredytów są obecnie oderwane od rzeczywistości ekonomicznej. Ich rentowność jest mniejsza niż innych projektów, banki wolą i muszą jako przedsiębiorcy angażować środki w bardziej opłacalne instrumenty – tłumaczy dyrektor Lewicki.

Rentowność preferencyjnych kredytów dla rolników wynosi ok. 5,6 proc., bo oprocentowanie jest ustalane według stopy redyskonta weksli. Tymczasem cena depozytu, z którego banki np. spółdzielcze finansują akcję kredytową, wynosi ok. 6 proc., co oznacza, że banki dokładają do interesu.

Reklama
Reklama

– Na dłuższą metę taka sytuacja jest nie do utrzymania. Dlatego coraz więcej banków wstrzymuje akcję lub się wycofuje z tego obszaru aktywności – ocenia Lewicki.

Bankom zaproponowały zmianę kluczowego wskaźnika – obliczania oprocentowania i np. oparcie go na trzymiesięcznym WIBOR albo na rentowności 10-letnich obligacji, co ułatwiłoby im stabilizację akcji kredytowej. Ostatnią propozycję ZBP wysłał ministerstwu w sierpniu, ale nie otrzymał odpowiedzi. – Aktualnie w ministerstwie nie są prowadzone prace nad zmianą tych przepisów – odpowiada Dariusz Mamiński, radca ministra z Ministerstwa Rolnictwa.

Przypomina, że oprocentowanie preferencyjnych kredytów bankowych nie może obecnie wynosić więcej niż 1,5 stopy redyskontowej weksli.

ARiMR informuje, że choć banki udzieliły mało kredytów inwestycyjnych, to wyczerpały niemal w całości pulę dotacji na kredyty klęskowe. Do końca sierpnia udzieliły ich na sumę 723 mln zł, a tegoroczny plan agencji opiewa na 730 mln zł.

Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: [mail=m.kozmana@rp.pl]m.kozmana@rp.pl[/mail]

Banki
Listonosz, aplikacja i prosta bankowość. Bank Pocztowy szykuje dużą zmianę
Banki
Płatności kartami Visa zablokowane. Banki wskazują, co robić
Banki
Banki pobiły swój rekord. Zysk za 2025 rok powyżej oczekiwań
Banki
Zyski BNP Paribas BP zadowoliły inwestorów? Kurs mocno w górę
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama