Ukraińcy przejmują duzy rosyjski bank. MFW ma wątpliwości

Ukraina znacjonalizuje JSC Sense Bank, jedną z najważniejszych instytucji finansowych w tym kraju. Jego właścicielami są m.in. rosyjscy oligarchowie.

Publikacja: 09.07.2023 10:08

JSC Sense Bank, oddział w Kijowie

JSC Sense Bank, oddział w Kijowie

Foto: Bloomberg

Proces przejmowania Sense Banku ma rozpocząć się już w tym tygodniu ‑ informuje ukraiński Intefax. Rząd w Kijowie od dłuższego czasu starał się przejąć bank od właścicieli, w tym Michaiła Fridmana – ostatniego rosyjskiego miliardera wciąż ukrywającego się w Londynie – i jego partnera Petera Avena. Na obu panów zostały nałożone sankcje tak w Unii Europejskiej, jak i w Wielkiej Brytanii. Ich aktywa są zamrożone, a Fridman i Aven mają też zakaz podróżowania.

Czytaj więcej

Wielka ukraińska wyprzedaż. Będzie oferta dla tych, co nie boją się ryzyka

Według jednego z ukraińskich decydentów, który ze względu na delikatność procesu mówił pod warunkiem zachowania anonimowości, oczekiwane od dawna przejęcie banku przez ukraińskie władze ma nastąpić nie później, niż w połowie lipca. Wcześniej znany jako Alfa-Bank Ukraina, Sense Bank jest 11. największym bankiem na Ukrainie pod względem aktywów. Jego nominalnym właścicielem jest ABH Holdings SA z siedzibą w Luksemburgu.

W czerwcu prezydent Wołodymyr Zełenski podpisał ustawę zezwalającą rządowi na ogłoszenie niewypłacalności i, w razie potrzeby, nacjonalizację pożyczkodawców od właścicieli, którzy zostali objęci sankcjami z powodu rosyjskiej inwazji. ABH Holdings SA poinformował wtedy, że zakwestionuje każdą nacjonalizację, w tym w sądach międzynarodowych „w celu ochrony swoich inwestycji i zmniejszenia strat”. „Nowe prawo jest dyskryminujące i narusza międzynarodowe standardy sprawiedliwości wobec inwestorów. Nacjonalizacja JSC Sense Bank spowodowałaby straty zarówno dla posiadaczy obligacji, jak i akcjonariuszy ABHH” - przekonywał ABH Holdings SA.

Czytaj więcej

Raiffeisen wycofuje się z Rosji. Drobnymi kroczkami

Bank centralny Ukrainy zablokował w marcu próbę Fridmana i jego partnerów, aby uzyskać pozwolenie na zwiększenie kapitału własnego pożyczkodawcy o 1 miliard dolarów i sprzedaż Sense Banku zagranicznemu nabywcy. Sam Michaił Fridman kreuje się teraz na ofiarę. Jego adwokaci twierdzą, że sankcje zniszczyły życie ich klientowi. UE ze swojej strony nie ma wątpliwości co do celowości obłożenia rosyjskiego oligarchy takimi obostrzeniami. Michaił Fridman jest współzałożycielem Grupy Alfa, która kontroluje największego rosyjskiego detalistę i prywatny bank oraz ma bliskie powiązania z rosyjskimi władzami.

Nacjonalizacja Sense Banku niekoniecznie jest zgodna z zaleceniami, jakie ma dla Ukrainy Międzynarodowy Fundusz Walutowy, który przygotował wielomiliardowy pakiet pomocowy dla tego kraju. MFW w komentarzu po pierwszym przeglądzie swojego programu pożyczkowego dla Ukrainy zauważył, że kraj ten powinien unikać „nadmiernej ingerencji” w sektor bankowy, „w tym perspektywy nacjonalizacji z przyczyn niezwiązanych ze stabilnością finansową” ze względu na możliwe ryzyko.

Proces przejmowania Sense Banku ma rozpocząć się już w tym tygodniu ‑ informuje ukraiński Intefax. Rząd w Kijowie od dłuższego czasu starał się przejąć bank od właścicieli, w tym Michaiła Fridmana – ostatniego rosyjskiego miliardera wciąż ukrywającego się w Londynie – i jego partnera Petera Avena. Na obu panów zostały nałożone sankcje tak w Unii Europejskiej, jak i w Wielkiej Brytanii. Ich aktywa są zamrożone, a Fridman i Aven mają też zakaz podróżowania.

Pozostało 84% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Banki
Raiffeisen przestanie wysyłać Rosjanom przelewy w dolarach. To kłopot dla Kremla
Banki
Minister finansów Andrzej Domański: Szanse na kredyt 0 proc. radykalnie spadają
Banki
Prezes NBP Adam Glapiński bliżej Trybunału Stanu
Banki
Nadia Calviño, prezes EBI: Dwa satelity dla Polski to początek
Materiał Promocyjny
Jakie są główne zalety systemów do zarządzania zasobami ludzkimi?
Banki
Prezes NBP Adam Glapiński stanie przed Trybunałem Stanu? Marszałek Sejmu podjął decyzję
Banki
Prokuratura wzywa członków Rady Polityki Pieniężnej. Kotecki: To atak polityczny