Przybywa pozwów, ale i ugód frankowych

Wizja darmowego kredytu zawarta w opinii rzecznika TSUE skusiła wielu frankowiczów do sądowej batalii z bankami. Ale wciąż są chętni na polubowne rozstrzygnięcie sporu.

Publikacja: 22.05.2023 03:00

Przybywa pozwów, ale i ugód frankowych

Foto: Bloomberg

W połowie lutego rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości UE przedstawił bardzo korzystną dla konsumentów opinię, zgodnie z którą banki nie mają prawa do wynagrodzenia za korzystanie z kapitału po unieważnieniu umowy kredytu walutowego ze względu na zawarte w niej nieuczciwe warunki. Oznacza to, że frankowicze po wygranym procesie mogliby oddać bankowi tylko tyle, ile pożyczyli, bez płacenia odsetek.

Opinia rzecznika to nie wyrok, ale i tak zachęciła wiele osób do wejścia z bankiem na ścieżkę sądową.

Padają rekordy

Z naszej analizy wynika, że liczba pozwów w sprawach kredytów CHF w I kw. 2023 r. dynamicznie wzrosła. W przypadku ośmiu banków notowanych na giełdzie łączna liczba spraw skierowanych do sądu sięgnęła 83 tys. na koniec marca br. To o niemal 11 proc. więcej w porównaniu z końcem minionego roku i aż 45 proc. więcej w porównaniu z końcem marca 2022 r. Większość banków zanotowała też rekordową kwartalną liczbę nowych pozwów.

Najczęściej pozywanym bankiem (wśród notowanych na giełdzie) jest PKO BP: ma też największy portfel kredytów we frankach szwajcarskich i najwięcej takich klientów (ponad 100 tys.). Łącznie frankowicze weszli na ścieżkę sądową już niemal w 22,2 tys. przypadków (a spraw jest o 58 proc. więcej niż rok wcześniej). W samym I kw. wpłynęło ok. 2,67 tys. nowych pozwów i z naszych szacunków wynika, że to rekord na przestrzeni ostatnich pięciu kwartałów.

Czytaj więcej

Zysk PKO BP powyżej oczekiwań, ale nie rekordowy

Podobnie o rekordach w napływie nowych spraw można mówić w przypadku Santander Bank Polska, Pekao, BNP Paribas Bank Polska czy BOŚ. Dynamicznie przybywa też chętnych do sądowej batalii z mBankiem i Millennium, choć w ujęciu kwartalnym nie zostały pobite rekordy z początku minionego roku.

Opinia zachęca

– W naszej ocenie opinia rzecznika TSUE pokazała frankowiczom, jakiej prawdopodobnej treści będzie czerwcowe orzeczenie TSUE. Już po niej zauważyliśmy wzrost zainteresowania klientów wystąpieniem przeciw bankom z pozwem o unieważnienie umów kredytowych – potwierdza Marcin Szołajski z kancelarii Szołajski Legal Group.

Ciekawe, że jednocześnie z bankowych raportów nie wynika, że nagle do zera spadła grupa frankowiczów chętnych do polubownego rozstrzygnięcia sporu. Odwrotnie, liczba zawartych ugód wzrosła – na koniec I kw. br. było ich łącznie ok. 57,3 tys. (dla ośmiu analizowanych banków), co oznacza wzrost o 33 proc. w stosunku do IV kw. 2022 r. (porównanie rok do roku jest utrudnione, ponieważ część banków ruszyła z programami ugód w drugiej połowie 2022 r.).

Niektóre banki podkreślają nawet, że skłonność ich klientów do polubownego rozstrzygania sporu nie spadła po opinii rzecznika TSUE. – Po lutym w dalszym ciągu napływają nowe wnioski w ramach programu mediacji, podpisywane są nowe ugody – mówił Piotr Mazur, wiceprezes PKO BP, w miniony czwartek.

„Nie zaobserwowaliśmy zmian w zachowaniach klientów, które wpływałyby na parametry i założenia przyjęte dotychczas, w tym skłonność klientów do zawierania ugód” – zaznacza też w swoim raporcie BNP Paribas.

Co po wyroku

Tu liderem też jest PKO BP, który namówił na ugodę już 27 tys. kredytobiorców. To stan na koniec marca br., kwartał wcześniej było to 20,7 tys. osób. W I kw. zainteresowanie negocjacjami też było rekordowo wysokie, choć rekordy te dotyczyły tylko stycznia i lutego, marzec wypadł już znacząco słabiej.

Sporymi sukcesami chwali się mBank – na 31 marca zawarł łącznie 4682 ugody (a w kwietniu ta liczba wzrosła nawet do 5050) wobec 1886 kwartał wcześniej. Z kolei Santander informuje o 5495 porozumieniach – ponad połowę podpisano w pierwszych trzech miesiącach br.

Nie wszystkim bankom idzie tak dobrze. Millennium zawarł w I kw. „tylko” 806 ugód (choć na koniec okresu jest ich ok. 17,2 tys., czyli ok. 30 proc. wszystkich klientów frankowych). Władze banku przyznają, że z uwagi na wcześniejsze wysiłki maleje szansa na sukces w kolejnych negocjacjach.

– Aktywne kampanie banków ukierunkowane na zawieranie ugód z kredytobiorcami mogą być sygnałem, że same banki obawiają się lawiny pozwów po wyroku TSUE. Czerwcowe orzeczenie może wytrącić im istotny argument, jakim zniechęcały frankowiczów do wystąpienia do sądu z pozwami – podsumowuje Szołajski.

Opinia dla „rzeczpospolitej”

Wojciech Bochenek

Bochenek i Wspólnicy Kancelaria Radców Prawnych

Warto zwrócić uwagę, że liczba pozwów jest większa niż liczba ugód. Na zainteresowanie kredytobiorców dochodzeniem swoich praw na drodze sądowej ma wpływ kilka czynników. Oprócz korzystnej opinii rzecznika TSUE z 16 lutego 2023 r. na świadomość kredytobiorców oddziałują również statystyki wyroków, w których frankowicze wygrywają ok. 98 proc. spraw. Z drugiej strony propozycje ugodowe banków są nieadekwatne do aktualnej sytuacji kredytobiorców procesujących się w sądach. Ponadto oferowane ugody mogą nałożyć na konsumentów ryzyko zmiennej stopy procentowej. Zakładam, że spodziewany w czerwcu wyrok TSUE będzie bodźcem motywacyjnym dla kolejnych kredytobiorców, którzy będą chcieli zweryfikować swoją umowę przed sądem. ∑

Frankowiczów wciąż ubywa

Na koniec marca 2023 r. liczba mieszkaniowych kredytów w CHF spadła do 292,4 tys. z 364,7 tys. rok wcześniej – wynika z danych Komisji Nadzoru Finansowego. Ich łączna wartość w ciągu roku zmniejszyła się do 45,5 mld zł z 73,3 mld zł.

Takie spadki wynikają ze spłaty kredytów frankowych, przewalutowania ich na umowy złotowe (w efekcie ugód), a także rosnącego ryzyka prawnego hipotecznych kredytów walutowych. Im więcej pozwów, im większa szansa korzystnego dla frankowiczów wyroku sądowego, tym banki muszą zawiązywać większe rezerwy na ten cel (które obniżają wartość bilansową całej puli kredytów CHF).

Obecnie najwięcej kredytów w CHF (wśród banków notowanych na giełdzie) ma w swoim portfelu PKO BP – ponad 100 tys., ponosi też największe koszty rezerw. Bank Millennium oraz Santander BP mają po ok. 36 tys. klientów frankowych, zaś mBank – ok. 38 tys. ∑

W połowie lutego rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości UE przedstawił bardzo korzystną dla konsumentów opinię, zgodnie z którą banki nie mają prawa do wynagrodzenia za korzystanie z kapitału po unieważnieniu umowy kredytu walutowego ze względu na zawarte w niej nieuczciwe warunki. Oznacza to, że frankowicze po wygranym procesie mogliby oddać bankowi tylko tyle, ile pożyczyli, bez płacenia odsetek.

Opinia rzecznika to nie wyrok, ale i tak zachęciła wiele osób do wejścia z bankiem na ścieżkę sądową.

Pozostało 92% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Banki
Czy wysokie stopy zaburzają wyniki banków
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Banki
Sbierbank wycofuje kartę kredytową dla dzieci, bo jednorożec miał kolory tęczy
Banki
Nordea wyprała brudne pieniądze Rosjan. Bankowi grozi potężna kara
Banki
Jakim prezesem Banku Pekao będzie Cezary Stypułkowski?
Banki
Pekao ma nowego prezesa. Wcześniej długo stał na czele prywatnego banku