Reklama

Rekord słabości złotego do czeskiej korony. Winny NBP

Złoty słabnie, do czego przyczynia się wyjątkowo łagodna retoryka polskich władz monetarnych.

Publikacja: 14.02.2023 03:00

Rekord słabości złotego do czeskiej korony. Winny NBP

Foto: AdobeStock

Notowania złotego do korony czeskiej, które na początku lutego pierwszy raz w historii zeszły poniżej 5,00 CZK, pogłębiają zniżki. W piątek za złotego płaciło się nad Wełtawą chwilowo już tylko 4,95 CZK, a w poniedziałek żadnego poważniejszego odbicia nie było widać. Według analityków inwestorzy negatywnie zareagowali na słowa prezesa NBP, które padły po tym, jak w środę RPP utrzymała koszt pieniądza bez zmian.

Jak Adam Glapiński deklarował w czwartek, dotychczasowe podwyżki stóp procentowych powinny wystarczyć do przywrócenia inflacji do celu. Według niego krajową gospodarkę czeka miękkie lądowanie, a do końca roku dynamika cen wyhamuje do 6 proc. – znacznie bardziej niż 10 proc. zapowiadane przez Joannę Tyrowicz. Z drugiej strony w piątek członek RPP, Henryk Wnorowski, uspokajał, że nie dojdzie do obniżek stóp.

– Polska ma w tej chwili najbardziej gołębio nastawiony bank centralny w regionie – komentował w nocie do klientów strateg Commerzbanku Tatha Ghose.

Zdaniem specjalisty niepokojąca jest retoryka, której przykładami były rozważania o czasie przejścia do obniżek stóp, oraz zapewnienia Glapińskiego, że zakończenie zaostrzania polityki nastąpiło we właściwym momencie.

Zdaniem Piotra Matysa, analityka firmy InTouch Capital Markets, po obserwowanym od jesieni osłabieniu dolara do złotego waluta USA powinna odrobić przynajmniej część strat. Jak tłumaczy specjalista, dolara wspierać powinny związane z oczekiwaniami zaostrzenia polityki Fedu zwyżki rentowności obligacji w USA, które zwiększają ich atrakcyjność na tle papierów z innych części świata. – Kolejnym pułapem, do którego powinien dojść kurs dolara, jest 4,51 zł – zapowiada Matys.

Reklama
Reklama

Złotemu szkodzą także niepokoje związane z zaostrzeniem konfliktu rosyjsko-ukraińskiego. W piątek tracił w związku ze zmasowanym ostrzałem Ukrainy oraz zapowiedziami nowej ofensywy Rosji. Jeden z rosyjskich pocisków miał przelecieć przez przestrzeń powietrzną Rumunii, czemu ten kraj zaprzeczył.

– Rumuńskie dementi nie zmniejsza zagrożenia incydentami, co oznacza, że ryzyko [dla aktywów środkowoeuropejskich – red.] pozostanie podwyższone – komentuje w rozmowie z agencją Bloomberg Cristian Maggio z biura TD Securities.

Banki
Kredyt wraca do gry. Ożywienie na rynku w 2026 roku
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Banki
Wszedł 30-procentowy podatek. Zmiany już obowiązują
Banki
Ponad 205 mln zł zysku. Bank Pocztowy pokazuje siłę w 2025 r.
Banki
Rebranding za 250 mln zł. Santander Bank Polska zmienia się w Erste
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama