Dwie ofiary Jeffreya Epsteina, finansisty znanego szerzej z afery handlu ludźmi i rzekomego kręgu pedofilskiego złożyły pozwy w sądzie w Nowy Jorku jako powództwo zbiorowe przeciwko bankom, które prowadziły konta zmarłego finansisty. Oskarżają one banki o ignorowanie „czerwonych flag” dotyczących ich klienta i czerpanie korzyści z jego nielegalnych interesów. Ofiary Epsteina domagają się od banków, w tym JP Morgan Chase i Deutsche Bank odszkodowań.

Czytaj więcej

Barclays zawiesił milionowe premie dla byłego prezesa. Przez związki z Epsteinem

W pozwie przeciwko JP Morgan Chase jedna z ofiar, opisana jako była tancerka baletowa, stwierdza, że Epstein i jego wspólnicy maltretowali ją i wykorzystywali w latach 2006-13. Ofiara uważa, że JP Morgan musiał wiedzieć, że konta przezeń prowadzone były wykorzystywane do handlu ludźmi ze względu na tożsamość osób wypłacających duże sumy gotówki oraz znaną już wówczas „historię kryminalną Epsteina”. Pierwsze zarzuty stawiano Epsteinowi w 2008 roku i skazano go wówczas na 13 miesięcy więzienia dzięki ugodzie z ówczesnym prokuratorem w stanie Floryda Alexandrem Acostą.

W pozwie przeciwko Deutsche Bankowi podnoszony jest zarzut, że „chociaż bank prawidłowo sklasyfikował Epsteina jako osobę wysokiego ryzyka, to nie zbadał działalności na rachunkach pod kątek rodzajów związanych z przeszłością Epsteina”. Epstein przeniósł konta do Deutsche Banku po rozwiązaniu umowy z JP Morgan Chase w 2013 roku. Niemiecki bank przyznaje, że w ogóle przyjęcie Epsteina jako klienta było „krytycznym” błędem, ale uważa, że roszczenia wobec niego nie mają podstaw.

- Epstein i jego współspiskowcy nie mogliby mieć ofiar bez pomocy zamożnych osób i instytucji finansowych. Nie przestaniemy walczyć o ocalałych, dopóki wszyscy nie zostaną pociągnięci do odpowiedzialności. To jest duży krok, ale nie koniec. Nadszedł czas, by prawdziwi przestępcy zostali pociągnięci do odpowiedzialności, zwłaszcza jego bogaci przyjaciele i instytucje finansowe, które odegrały integralną rolę – uważa Bradley Edwards, jeden z prawników ofiar Epsteina.

Jeffrey Epstein nie doczekał procesu, który miał mieć wytoczony w 2019 roku i w którym miał dostać zarzuty handlu ludźmi i wykorzystywania seksualnego nieletnich. Zmarł w więzieniu prawdopodobnie wskutek samobójstwa, aczkolwiek nadal są co do tego wątpliwości, które mają także jego prawnicy.

Czytaj więcej

Deutsche Bank zapłaci 150 mln kary w związku ze sprawą Epsteina