Bank Rosji poinformował w poniedziałek, że wstrzymuje codzienne operacje skupu na rynku walut obcych "w celu zwiększenia przewidywalności działań władz monetarnych i zmniejszenia zmienności rynków finansowych" - podała służba prasowa regulatora.

Czytaj więcej

Strach padł na rynki w Rosji, Kreml uspokaja inwestorów

Bank zapewnia, że monitoruje sytuację i „ma wystarczające narzędzia, aby zapobiegać zagrożeniom dla stabilności finansowej kraju”.

Na aukcji w poniedziałek kurs dolara do rubla pobił swoje maksimum z listopada 2020 r. (79,4775 rubli), a euro ustanowiło rekord od czerwca 2020 r. (89,8150 rubli). Towarzyszyło temu załamanie giełdy i masowa wyprzedaż rosyjskich obligacji rządowych.

Od początku roku dolar i euro umocniły się w Rosji o prawie 5 rubli, podczas gdy giełda moskiewska straciła około 50 miliardów dolarów pod względem kapitalizacji indeksu RTS na tle doniesień o koncentracji rosyjskiej armii na granicy z Ukrainą i groźbie sankcji Zachodu, łącznie z odcięciem od SWIFT.

Opowiedziała się za tym oficjalnie m.in. Wielka Brytania - tradycyjna siedziba zbiegłych rosyjskich oligarchów oraz bliskich Kremlowi bogaczy.

Od 14 stycznia ministerstwo finansów i bank centralny Rosji dolewały oliwy do ognia dewaluacji, zwiększając skup walut na giełdzie do rekordowych 500 mln dolarów dziennie.

W 2021 roku Bank Rosji kupił na giełdzie 42 miliardy dolarów. Stanowiło to około jednej trzeciej wpływów walutowych netto na rachunku bieżącego bilansu płatniczego.

W budżecie na 2022 r. ministerstwo finansów przeznaczyło na interwencje walutowe 3,397 bln rubli. Na tę kwotę resort oszacował dodatkowe dochody budżetu Kremla z ropy i gazu z cen powyżej poziomu zapisanego w budżecie – 44,2 dolary za baryłkę Urals.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Konkurs dla startupów i innowacyjnych firm

WEŹ UDZIAŁ

Na decyzję banku centralnego rubel zareagował umocnieniem, choć pozostał na minusie w porównaniu z piątkowym zamknięciem. Kurs dolara obniżył się z 79,47 rubla do 78,46, a euro z 88,81 do 88,75 rubla.