Reklama

Złe kredyty biją w banki

Cały czas wzrasta poziom niespłacanych pożyczek. Odbije się to negatywnie na wynikach banków, które będą zmuszone tworzyć rezerwy

Aktualizacja: 03.10.2009 09:12 Publikacja: 02.10.2009 21:23

Złe kredyty biją w banki

Foto: Fotorzepa, MW Michał Walczak

Od początku roku wartość kredytów zagrożonych w bankach giełdowych wzrosła Prawie o 10 mld zł, czyli o 55 proc. – wynika z szacunków „Rz“. W tym czasie wartość udzielonych kredytów wzrosła o niespełna 4 proc. W efekcie mocno wzrósł poziom tzw. złych kredytów w porównaniu z kredytami ogółem. Jeszcze na koniec grudnia średnio dla największych banków współczynnik ten wynosił 4,2 proc. Na koniec marca sięgał już 5,3 proc., a według stanu na połowę roku było już 6,4 proc.

[wyimek]We wszystkich instytucjach giełdowych portfele kredytów zagrożonych się zwiększyły. W Fortisie, PKO BP i ING Banku Śląskim wartość takich kredytów nawet się podwoiła. [/wyimek]

Najwyższy współczynnik zagrożonych kredytów na koniec czerwca 2009 r. miał Bank Handlowy. Wynosił 15,5 proc. wobec 12,1 proc. na koniec grudnia 2008 r. W ciągu pół roku wartość złych kredytów banku wzrosła o ponad 24 proc., do przeszło 2,3 mld zł. – W portfelu kredytów nieregularnych dominują kredyty korporacyjne, stanowią 80 proc. wszystkich. W pozycji kredytów nieregularnych, poza należnościami z tytułu udzielonych kredytów, bank uwzględnił też należności z tytułu zamkniętych i zapadłych transakcji opcjami walutowymi – wyjaśnia Paweł Zegarłowicz, rzecznik prasowy Banku Handlowego.

Dodaje, że Handlowy do czerwca 2009 r. nie sprzedał portfela „starych“ długów, w przeciwieństwie do większości banków giełdowych. Na przeciwległym biegunie znalazł się Nordea Bank, którego wskaźnik kredytów nieregularnych nieznacznie przekroczył 1 proc.

Nadzór finansowy uważa, że apogeum pogorszenia się jakości portfela kredytowego może przypaść na drugie półrocze tego roku. – Wtedy portfel złych kredytów może zwiększyć się bardziej niż w pierwszym. Dla banków oznacza to konieczność tworzenia rezerw – zgadza się z tymi uwagami Andrzej Reterski, dyrektor zarządzający LaSer Consumer Finance Poland. Jego zdaniem przybywa osób, które mają kłopoty ze spłatą rat na czas, dlatego nawet banki, które utworzyły więcej rezerw w pierwszym półroczu, być może będą musiały jeszcze zwiększyć ich poziom.

Reklama
Reklama

Wyższe rezerwy to niższy wynik netto banku. – Koszty ryzyka pozostaną na wysokim poziomie, ale pytanie, czy stanowią one zagrożenie dla banków. Nie sądzę. Średnio jakość portfela banków giełdowych jest lepsza niż całego sektora – mówi Marta Jeżewska, analityk DI BRE.

Komisja Nadzoru Finansowego podała, że kredyty zagrożone w całym sektorze zwiększyły się z 27,4 mld zł na koniec 2008 r. do 40,4 mld zł na koniec czerwca 2009 r. W przypadku należności od firm wzrost wyniósł 64,6 proc. (z 14,3 mld zł do 23,5 mld zł), a w przypadku gospodarstw domowych 29,1 proc. (z 13,1 mld zł do 16,9 mld zł).

Banki
Christine Lagarde odejdzie ze stanowiska przed końcem kadencji?
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Banki
Polacy uciekają od drogich kredytów ze stałą stopą. Co na to banki?
Banki
Listonosz, aplikacja i prosta bankowość. Bank Pocztowy szykuje dużą zmianę
Banki
Płatności kartami Visa zablokowane. Banki wskazują, co robić
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama