Ruszyło dochodzenie Komisji ds papierów wartościowych i giełd (SEC) przeciwko Wells Fargo. Bank jest oskarżany o naruszenie zasad upublicznienia informacji dla inwestorów oraz inne naganne praktyki.
Wells Fargo to bank mało znany w Europie, ale wszechobecny w Stanach Zjednoczonych, gdzie specjalizuje się w kredytowaniu nieruchomości. We wrześniu, bank przyznał, że jego pracownicy otworzyli ponad 2 mln nowych rachunków klientów banku bez zgody zainteresowanych, by sprostać absurdalnie wysokim wewnętrznym limitom sprzedaży.
Poinformowały o tym wcześniej instytucje nadzoru amerykańskiej bankowości i ochrony praw konsumentów - Consumer Financial Protection Bureau i Office of the Comptroller of the Currency. Bank zgodził się zapłacić 150 mln dol. kary i zwolnić 5000 zamieszanych w lipne konta osób.
Kosztowało to też Wells Fargo utratę 25 mld dol. wartości rynkowej i utratę pozycji najdroższego banku świata na rzecz JPMorgan. Absurdalne limity zostały zniesione, ale to nie koniec sprawy...
Sądy zostały zalane pozwami byłych pracowników i akcjonariuszy, którzy stracili pracę lub kapitał na działaniach kierownictwa. Do tego stany Kalifornia i Illinois oraz niektóre amerykańskie miasta (w tym Seattle) wycofały się ze współpracy z bankiem, w tym ze zlecania mu intratnych sprzedaży miejskich obligacji.
Najwyższe kierownictwo banku długo trzymało się stołków. Prezes John Stumpf podał się do dymisji dopiero 13 października po przesłuchaniach przed komisją senacką. 20 października oddzielne dochodzenie w sprawie banku wszczęła prokuratura naczelna stanu Kalifornia.