fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Samorządowcy dążą do likwidacji Samorządowych Kolegiów Odwoławczych

materiały własne, Artur Kowalczyk a.k. Artur Kowalczyk
Największe i najbardziej prestiżowe korporacje samorządowców, czyli Związek Powiatów Polskich i Związek Miast Polskich zabiegają o zlikwidowanie Samorządowych Kolegiów Odwoławczych
Dążenia do likwidacji Kolegiów dowodzić może wydane ostatnio oświadczenie ZMP i ZPP, gdzie napisane jest "zewsząd z kraju płyną sygnały wskazujące, że jeśli jeszcze w początkowym okresie funkcjonowania reaktywowanego samorządu terytorialnego (lata dziewięćdziesiąte ubiegłego wieku), istnienie SKO było uzasadnione (tworzyły się podwaliny systemu administracyjnego, w nowych uwarunkowaniach okresu transformacji w Polsce), to obecnie dyskusyjne jest utrzymywanie aż czteroinstancyjnego trybu postępowania administracyjnego".
Dla zainteresowany stron sprawa przed Kolegium Odwoławczym oznacza wieloletnie postępowanie administracyjne. Zarówno dla prywatnego inwestora jak i wspólnoty samorządowej procedura ta jest trudna i kosztowna.
Ataki na Kolegium odpiera m.in. Elżbieta Szudrowicz, Prezes Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Legnicy na Dolnym Śląsku. - To niepokojące działania korporacji samorządowych. Ich zarzuty są nieadekwatne do realiów faktycznych i prawnych w jakich funkcjonują Samorządowe Kolegia Odwoławcze. Przecież rocznie rozpatrujemy w skali kraju nawet 200 tysięcy spraw, przy czym nie zwiększyła się znacznie od 1995 r. obsada kadrowa w kolegiach. Chcę też podkreślić, że jesteśmy jedną z nielicznych niezależnych instytucji państwowych, która gwarantuje obywatelom ochronę prawną, ale także skutecznie chroni interesy samorządów, w sporach sądowych - komentuje. - Co się stanie jeśli nie będzie Samorządowych Kolegiów Odwoławczych? Przecież sprawy, w których właściwe są organy samorządu terytorialnego pozostaną do załatwienia. Konieczność dwukrotnego rozpoznania sprawy administracyjnej gwarantują przecież przepisy Konstytucji RP. Zatem jakie są rozwiązania systemowe i co ze sprawami, w których organem odwoławczym jest Wojewoda - pyta Szudrowicz.
Pierwszy krok w celu likwidacji bądź zmniejszenia kompetencji SKO został już podjęty. Korporacje skierowały do Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji prośbę o podjęcia działań, które mają na początek spowodować uproszczenie postępowania administracyjnego. Samorządowcy nie ukrywają, że chodzi w szczególności o  "przyjrzenie się roli jaką odgrywają w nim Samorządowe Kolegia Odwoławcze (SKO)."
W swoim komunikacie ZPP i ZMP jednoznacznie podkreślają nie tylko niewydolność SKO, ale wręcz ich szkodliwość dla kraju. - Często SKO nie tylko uniemożliwiają sprawne i szybkie przygotowanie inwestycji publicznej do realizacji, ale dodatkowo wprowadzają utrudnienia dla organu pierwszej instancji przy ponownym rozpoznawaniu sprawy - dowodzą samorządowcy.
Z tego powodu według korporacji samorządowych trzeba zastanowić się nad nowym modelem postępowania administracyjnego. Ten postulat przyjął już resort administracji i cyfryzacji, który zajmuje się sprawą. - Kwestia dalszego funkcjonowania wspomnianych organów w obecnym kształcie jest analizowana przez Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji przy współudziale przedstawicieli Kolegiów oraz jednostek samorządu terytorialnego. Prace analityczne skupiają się nad rozwiązaniami usprawniającymi działanie samorządowych kolegiów odwoławczych, a nie na likwidacji tych podmiotów. Z uwagi na ich wstępny etap, trudno w tej chwili przesądzać jakimi zakończą się konkluzjami - stwierdza Artur Koziołek, rzecznik prasowy Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA