fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biura podróży

Niech za sprowadzanie turystów płaci POT

Wiceminister finansów Mirosław Sekuła
Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński
Sprawa zwrotu samorządowi województwa pieniędzy za sprowadzenie z zagranicy turystów upadłych biur podróży ma nową odsłonę. Okazuje się, że wiceminister finansów odsyła marszałka Mazowsza do... Polskiej Organizacji Turystycznej
Sprawę częściowo opisaliśmy już wczoraj w tekście: "Minister Finansów: nie zapłacimy za powroty turystów". Dzisiaj jednak Turystyka.rp.pl dotarła do pisma podpisanego przez wiceministra finansów Mirosława Sekułę, będącego odpowiedzią na prośbę marszałka (przesłaną do wojewody mazowieckiego) o zwrócenie mu kosztów, które poniósł na sprowadzenie turystów Blue Rays i Summerelse – około 200 tysięcy złotych.
Wiceminister odpowiada, że zgodnie z ustawą o usługach turystycznych marszałek województwa mazowieckiego w wypadku „niewypłacalności biura podróży nie jest zobowiązany do pokrycia kosztów powrotu do kraju jego klientów". „Mając na uwadze powyższe – pisze dalej wiceminister – w ocenie ministra finansów w obecnym stanie prawnym nie ma podstaw prawnych do przekazania z budżetu państwa środków na pokrycie kosztów powrotu klientów do kraju w części niepokrytej ze środków uzyskanych z gwarancji ubezpieczeniowych biur podróży". Czytaj całe pismo ministerstwa
Dalej autor pisma odsyła marszałka do Ministerstwa Sportu i Turystyki, jako „organu administracji rządowej właściwego dla działu turystyka". Adresatem pism marszałka – poucza wiceminister finansów – powinien być minister sportu i turystyki. „Jest on bowiem (...) organem nadzoru nad działalnością Polskiej Organizacji Turystyki (sic!), której prezes dysponuje rezerwą celową". Sugeruje tym samym, że to odpowiednie miejsce do szukania pieniędzy na pokrycie sprowadzania turystów.
- To kompletne nieporozumienie – komentuje w rozmowie z Turystyką.rp.pl zaskoczony prezes POT Rafał Szmytke. – Niezgodne z celami, do których POT został powołany. Wręcz im przeciwne. Polska Organizacja Turystyczna zajmuje się namawianiem Polaków do pozostawania w kraju, a nie do wyjeżdżania z niego. Promujemy polskie walory turystyczne wśród mieszkańców Polski i za granicą. Przyciągamy turystów do kraju, a nie wysyłamy ich za granicę. Nie mamy nic wspólnego z turystyką wyjazdową!
- Ktoś kto pisał to pismo nie czytał ustawy o POT – dodaje główna księgowa Polskiej Organizacji Turystycznej Halina Trojanowska. – POT nie ma czegoś takiego jak rezerwa celowa. Nasz budżet ma charakter zadaniowy. Działamy dostając dotacje podmiotowe. Jeśli ktoś pisze, że pieniędzy na sprowadzanie turystów z zagranicy należy szukać w POT to pisze rzeczy sprzeczne z trzema ustawami: o POT, o finansach państwa i budżetową.
Jak się dowiedzieliśmy, Ministerstwo Sportu i Turystyki przygotowuje odpowiedź ministrowi finansów. Pismo ma być gotowe na początku przyszłego tygodnia.
Również urząd marszałkowski Województwa Mazowieckiego zastanawia się, jak w tej sytuacji zareagować. Na razie pismo nie dotarło jednak formalnie, ani do wojewody, ani do marszałka.
Przed podobnym problemem co marszałek Mazowsza stoi również marszałek Wielkopolski. Wydał on 260 tysięcy złotych na ratowanie turystów biura Alba Tour. – Dopiero przygotowujemy wniosek do wojewody wielkopolskiego o zwrot pieniędzy. Złożymy go w ciągu dwóch tygodni – zapowiada Anna Parzyńska–Paschke, rzecznik prasowy marszałka województwa wielkopolskiego.
Kwestia pieniędzy wydanych przez samorządy na turystów będzie zapewne jednym z punktów dyskutowanych podczas najbliższego konwentu marszałków województw.
Źródło: turystyka.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA