fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Pozew zbiorowy przeciwko Dom Development odrzucony z powodu błędów formalnych

www.sxc.hu
Sąd odrzucił pozew zbiorowy 39 właścicieli mieszkań z Warszawy, którzy wystąpili przeciwko spółce Dom Development, domagając się naprawienia szkody wynikłej z wad budynku
Okazało się mianowicie, że jeden z kupionych lokali ma status użytkowy i warszawski Sąd Okręgowy uznał, że jego nabywców (małżonków) nie można potraktować jako konsumentów. Ponieważ w tym zakresie pozew nie nadaje się do ścieżki zbiorowej, musi być odrzucony.
Mec. Michał Kocur, pełnomocnik powodów, powiedział „Rz", że zaskarży postanowienie SO, a w ostateczności skróci listę uczestników o to jedno małżeństwo i nadal będzie dochodzić naprawy w ramach postępowania grupowego.
To w zasadzie pierwszy pozew przeciwko deweloperowi za wady wykonania budynku i chodzi o rozstrzygnięcie, czy nadają się one do ścieżki zbiorowej.
Zawinienie pozwanego (i szkoda uczestników) polegać ma według pozwu na tym, że nieruchomość wspólna w budynku posiada wady, przecieka mianowicie woda z patia do umieszczonego pod nim garażu. Przy czym powodom nie chodzi o to, że przecieka im na auta, gdyż nie wszyscy tam parkują,  wszystkich natomiast, jako współwłaścicieli części wspólnej, obciąży  remont  szacowany przez powoda na ok. pół mln zł. Dodajmy, że Dom Development twierdzi, że wad nie ma.
Ponieważ właściciele mają  różne udziały, a więc różny zakres domniemanej szkody, uczestników podzielono na kilka grup z jednakowymi udziałami. Z pozwu zbiorowego, przypomnijmy, może skorzystać co najmniej  dziesięć osób o ujednoliconej wysokości roszczeń, ale mogą wystąpić także w podgrupach.
Ich roszczenia muszą być też jednego rodzaju (tu z tytułu nienależytego wykonania umowy sprzedaży mieszkań), ale ustawa o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu zbiorowym dopuszcza do dwóch grup roszczeń: z tytułu czynów niedozwolonych (poza ochroną dóbr osobistych)  i roszczeń o ochronę konsumentów. Tymczasem pełnomocnik Dom Development mec. Dorota Kobylecka zarzuciła, że choć uczestnicy grupy nabyli lokale jako konsumenci, to nie znaczy, że są to  roszczenia o ochronę konsumentów w rozumieniu ustawy o pozwach zbiorowych.
Badając formalne wymagania pozwu zbiorowego, sąd okręgowy stwierdził, że jeden z zakupionych lokali określono w akcie notarialnym jako użytkowy, a jak mówił w uzasadnieniu postanowienia sędzia Jacek Bajak, doświadczenie życiowe podpowiada, że taki lokal kupowany jest do prowadzenia działalności gospodarczej, nie był więc to zakup konsumencki, toteż i roszczenie nie ma takiego charakteru. Pozew zbiorowy został zbyt szeroko zakreślony i jako taki podlega odrzuceniu.
Z uzasadnienia można było wywnioskować, choć SO tego nie powiedział jednoznacznie, że roszczenia innych uczestników do zbiorowej ścieżki się kwalifikują.
To nie pierwsza grupa, która natknęła się na problemy proceduralne już na pierwszym etapie. Na jeszcze większe trafili poszkodowani na skutek katastrofy hali MTK w Katowicach w 2006 r., co było zresztą impulsem uchwalenia ustawy o pozwach zbiorowych w Polsce. Otóż sądy cywilne wywiodły wtedy, że  ustawa wyłącza sprawy o  ochronę dóbr osobistych, a szkody na zdrowiu czy ciele to też tego rodzaju dobra.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA