fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sporty zimowe

Rosja na tropie zamachowców

Rosyjskie służby specjalne ogłosiły rozbicie grupy terrorystów planujących atak na igrzyska. Broń miała im ponoć dostarczać Gruzja
Jeśli wierzyć wczorajszym doniesieniom rosyjskich służb, najwięksi dziś wrogowie Kremla – terrorysta Doku Umarow i Gruzini – sprzymierzyli się, żeby uderzyć w rosyjskie igrzyska.
Spisek odkryto w Abchazji, którą Gruzja uważa za część swojego terytorium, a Rosja za niepodległe państwo. Rosyjska FSB i abchaskie siły specjalne rozpracowały i rozbiły tam kilka dni temu komórkę terrorystyczną mającą być częścią Emiratu Kaukazu, organizacji kierowanej przez Umarowa. To jeden z najbardziej poszukiwanych przez Rosję terrorystów, jego Emirat  – dążący do wyrwania Kaukazu spod władzy Rosji i założenia tam państwa islamskiego – miał stać za zamachami na lotnisku Demodiedowo w 2011 roku i w moskiewskim metrze w 2010.
W Abchazji Emirat miał pracować nad kolejnym atakiem – na pobliskie Soczi. Rosjanie zatrzymali w ostatni weekend trzy osoby i zarekwirowali cały arsenał: m.in. miny przeciwpancerne, rakiety ziemia-powietrze, miotacz ognia, materiały wybuchowe.
Komitet do spraw Walki z Terrorem twierdzi, że część tych materiałów przekazały terrorystom gruzińskie służby specjalne. Arsenał miał zostać w najbliższych miesiącach przeszmuglowany w okolice Soczi, a zamachy planowano i przed igrzyskami zimowymi 2014 i podczas nich.
Przedstawiciel gruzińskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych nazwał rosyjskie zarzuty o udział w spisku „ciężką paranoją".
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA