fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Warszawa

Strony internetowe pełne błędów

Niekompletne uchwały, stare ustawy – strony WWW wojewody i miasta dezinformują mieszkańców
Chcesz wybudować dom? Postanowiłeś zajrzeć na stronę internetową miasta, by sprawdzić, na co pozwala plan zagospodarowania? Lepiej nie licz, że witryna ci w tym pomoże. Choć prawo nakazuje publikować w internetowym Biuletynie Informacji Publicznej uchwały Rady Warszawy, stołeczni urzędnicy swobodnie traktują te przepisy.
Pan Marcin chciał się dowiedzieć, czy może założyć kraty w oknie mieszkania przy ul. Zwycięzców. – Potrzebowałem do tego planu zagospodarowania Saskiej Kępy – opowiada. – Wiedziałem, że niedawno radni go przyjęli, znalazłem go w Internecie na stronie www.um.warszawa.pl. Jednak po wydrukowaniu okazało się, że mam stos nieprzydatnej makulatury. Urzędnicy opublikowali liczący prawie sto stron tekst uchwały tłumaczący, jak należy rozumieć to, co narysowali planiści. Rysunku już nie umieścili – denerwuje się.
– Sam tekst planu do niczego nie służy, jest tylko opisem do rysunku – wyjaśnia Maria Sołtys ze Stowarzyszenia Architektów Polskich.
O tym, że załączniki graficzne to istotna część dokumentu, wiedzą w ukraińskiej Odessie, dokąd w zeszłym roku wybrała się delegacja z warszawskiego ratusza, by uczyć urzędników..., jak właściwie informować obywateli.
– Zawsze zamieszczamy w Internecie wszystkie załączniki graficzne – zapewnia nas dziś Irina Tkacz z rady miasta Odessa. – Inaczej w ogóle można by takiego dokumentu nie pokazywać.
Pan Marcin i tak miał szczęście – nikt nie podsunął mu nieaktualnych przepisów. A takie można znaleźć na stronie wojewody (www.mazovia.pl).Sprawdziliśmy to na przykładzie widniejącej na stronie urzędu zakładki „Założenie przedszkola niepublicznego przez osobę fizyczną lub prawną”. Trzy spośród ośmiu ustaw podanych na stronie są już uchylone: na przykład „Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 21 maja 2000”.Rzecznik wojewody Maciej Wewiór nie kryje zaskoczenia. – Naprawdę? Nic o tym nie wiedziałem – dziwi się.
Obecność na stronie internetowej urzędu nierzetelnych informacji tłumaczy... zmianą na stanowisku wojewody. – Zaledwie od dwóch tygodni jesteśmy w urzędzie – wyjaśnia. – Pracujemy nad nową stroną. Ma ruszyć niebawem. Wtedy też zwrócimy się do poszczególnych wydziałów o uaktualnienie danych.
Także miejscy urzędnicy planują poprawić swoją stronę. Teraz nie działa sprawnie – wolno się otwiera, często nie funkcjonuje wyszukiwarka.
– Strona powstała w 2003 roku i od tamtej pory nie została zmodyfikowana – tłumaczy naczelnik Wydziału Internetowego w ratuszu Łukasz Grabowski. – Rzeczywiście czasami się wolno otwiera, ale jest to spowodowane liczbą wejść. Przez ten rok robiliśmy masę badań nad funkcjonalnością strony. To pomoże nam ją dostosować dla potrzeb internautów – tłumaczy. I zapowiada, że wkrótce ruszy nowy serwis miasta, z którego będą mogły korzystać nawet osoby niedowidzące. ?
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA