fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Polacy uwierzyli w produkty własnych marek sieci handlowych

Fotorzepa, Mateusz Dąbrowski md Mateusz Dąbrowski
Piotr Mazurkiewicz
Polacy uwierzyli w produkty własnych marek sieci handlowych. W tym roku wydadzą na nie 30 mld zł
Produkty pod markami własnymi długo w Polsce nie mogły się przyjąć. Były tanie, ale jednocześnie tak słabej jakości, że klienci i tak ich nie kupowali. Dlatego przez lata miały jedynie kilka procent rynku, choć nawet w bogatych krajach, jak Szwajcaria, to nawet ponad 40 proc.
Od kilku lat to się zmienia. Sieci podniosły jakość produktów, które są wciąż nawet o 20 – 30 proc. tańsze od markowych odpowiedników. Efekty już widać. Jak podaje firma PMR, w tym roku rynek wart będzie już 29,9 mld zł, czyli 21 proc. więcej niż rok wcześniej. Kolejne lata dla tego segmentu rysują się równie optymistycznie. W przyszłym roku wzrost ma wynieść 23 proc., a rok później jeszcze o 1 pkt proc. więcej. – Cena nadal jest kluczowym czynnikiem wyboru. Produkty marek własnych, z reguły bardziej atrakcyjne cenowo od markowych, wpisały się w potrzebę bardziej racjonalnych wydatków – podaje firma w raporcie.
– Kwota wydaje się nawet niedoszacowana. Ten rynek rozwija się błyskawicznie we wszystkich grupach asortymentowych i chodzi o różne poziomy cenowe – od produktów tanich po drogie – mówi Andrzej Faliński, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji. Liderem są oczywiście dyskonty, gdzie 55 proc. sprzedaży generują artykuły pod markami własnymi, a w niektórych sieciach to nawet ponad 90 proc.  W innych segmentach także zyskują – w 2010 r. ich sprzedaż w super- oraz hipermarketach wzrosła po 20 proc. Marki własne wprowadzają także inne sieci. – Szacujemy, że w ciągu dwóch lat udział produktów marek własnych w asortymencie sklepów Żabka i Fresmarket przekroczy 20 proc. – mówi Jacek Roszyk, prezes Żabka Polska. Jego zdaniem doświadczenia takich państw jak Wielka Brytania i Szwajcaria pokazują, że udział produktów marki własnej może osiągnąć nawet 50 proc. wartości sprzedaży. – W Polsce jest duży potencjał wzrostu, ale nie zakładam takiego scenariusza. Zmierzamy raczej w kierunku Niemiec i Hiszpanii, gdzie marki własne to około 1/3 sprzedawanych produktów FMCG – dodaje. Optymistyczne dane potwierdzają też inne firmy. Nielsen podał, że sprzedaż marek własnych produktów chemicznych w 2010 r. wzrosła o 19 proc., a spożywczych o 18 proc. W przypadku tzw. markowych odpowiedników chemicznych nastąpił spadek o 2 proc., a dla spożywczych poziom sprzedaży nie uległ zmianie. Marki własne stają się na tyle mocne, że tworzone są dla nich niezależne sklepy. Tak stało się z Krakowskim Kredensem, który startował jako marka własna w sieci Alma. Dzisiaj ma kilkadziesiąt własnych placówek, wkrótce ma też pojawić się na rynkach zagranicznych. Z kolei Tesco także w Polsce rozpoczyna budowę sieci sklepów dla swojej marki odzieżowej F&F, która ma bardzo dobre wyniki sprzedaży. masz pytanie, wyślij e-mail do autora p.mazurkiewicz@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA