fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory parlamentarne 2011

Palikot na fali. Już zapowiada reformę lewicy

Janusz Palikot po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborów parlamentarnych
Fotorzepa, Magda Starowieyska Magda Starowieyska
Lider Ruchu Palikota zapowiedział, że umówił się na rozmowy o przyszłości lewicy z Aleksandrem Kwaśniewskim i Ryszardem Kaliszem
Janusz Palikot, którego ugrupowanie znajdzie się w Sejmie, twierdzi, że przyszła koalicja (także ta najbardziej prawdopodobna – Platformy Obywatelskiej z PSL) musi uwzględnić w praktyce rządzenia "część wartości zawartych w projekcie jego partii".
Politycy i sympatycy innych opcji reagują na te deklaracje zaskoczeniem, a nawet szokiem. – Rozmawiać trzeba. Ale pytanie, czy to nie jest populistyczny ruch jednej kadencji i czy na pewno jest lewicowy – komentuje zapowiedzi Palikota Tomasz Kalita, rzecznik SLD. Nie jest pewien, czy to polityk z Lublina powinien reformować lewicę.
– Trudno mi sobie wyobrazić współpracę w rządzie czy parlamencie z Januszem Palikotem  – mówi Janusz Sepioł, senator Platformy z Krakowa. – To raczej gwiazda jednego sezonu. Głosowali na niego głównie młodzi, niedoświadczeni wyborcy, którzy po kilku latach poglądy zmieniają. To podobny elektorat jak ten Janusza Korwin-Mikkego, który także uwodzi młodych szokującymi wypowiedziami. Zdaniem Sepioła konserwatywne skrzydło PO zrobi wiele, by do współpracy z Ruchem nie doszło. Sukces ugrupowania Palikota niepokoi Kazimierza Barczyka z PO, przewodniczącego Sejmiku Województwa Małopolskiego.  – To taka miejska Samoobrona. Będą rozrabiać w Sejmie  – wieszczył po zamknięciu lokali wyborczych i pierwszych sondażach. – Poparcie dla Ruchu Palikota powinno nas zaniepokoić. Szczególnie fakt, że głosowała na niego młodzież – uważa jezuita ks. Krzysztof Mądel. – To jeden z dowodów na wzrost nastrojów antyklerykalnych w Polsce. Kościół musi zaś lepiej komunikować się z całym społeczeństwem, nie tylko ze swoimi wiernymi. Trzeba szybko reagować na pojawiające się problemy i reagować z pełną otwartością, np. wtedy, kiedy rozmawiamy o Komisji Majątkowej. – Nie ma co panikować, ale mieć otwarte oczy trzeba  – mówi bp Tadeusz Pieronek. – Wybryki polityków zdarzają się niemal od początku świata. Poczekajmy trochę i sprawdźmy, co pokaże Ruch Palikota. Zobaczymy, jak się umie troszczyć o dobro wspólne. Taka zbieranina zwykle się nie zrasta, więc być może długo nie przetrwa. – Powinniśmy się martwić tak wysokim poparciem dla Ruchu Palikota – nie ma wątpliwości politolog, profesor UJ i świeżo upieczony poseł PiS Włodzimierz Bernacki. – To efekt ubiegłorocznych wydarzeń, m.in. tego, co się działo na Krakowskim Przedmieściu wokół sporu o krzyż. Zawiodły instytucje publiczne, doszło do przyzwolenia na odrzucenie wielu wartości. Moim zdaniem możliwa jest współpraca części Platformy z Januszem Palikotem w parlamencie, a co najmniej jego ciche poparcie dla rządu. Choć być może środowisko Jarosława Gowina nie najlepiej czułoby się w takim towarzystwie.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA