Orzecznictwo

Ochrona wierzycieli: odpowiedzialność małżonków za długi

Rzeczpospolita
Ochrona wierzycieli przed dyspozycjami małżeńskich umów majątkowych nie obejmuje przesunięć konkretnych przedmiotów, nawet istotnych części majątku
Przesunięcia majątkowe między małżonkami to jedna z dróg ucieczki przed komornikiem (wierzycielem). Zablokowanie ich nie jest proste. Zwłaszcza przy nieruchomościach. Pokazuje to jedna z ostatnich rozpraw przed Sądem Najwyższym (sygnatura akt I CSK 616/10).

Małżonkowie podzielili swój majątek

SN rozpatrywał sprawę Spółdzielni RUP w Rzeszowie przeciwko małżonkom T. o wpisanie ich w księdze wieczystej jako właścicieli na zasadzie wspólności małżeńskiej. Było to warunkiem przeprowadzenia egzekucji należności spółdzielni wobec pana T. Zanim wynikł spór, nieruchomość należała do wspólnego majątku T. Wkrótce po tym, gdy mąż przedsiębiorca jednoosobowy zawarł ze spółdzielnią (jego kontrahentem) ugodę sądową, w której uznał dług, zawarł on z żoną notarialną umowę przesunięcia majątkowego. Na jej podstawie małżonkowie przenieśli nieruchomość do majątku osobistego żony.
Choć spółdzielnia uzyskała dla tej ugody klauzulę wykonalności przeciwko żonie, nieruchomość była już w odrębnym majątku żony, a z niego nie można egzekwować długów drugiego małżonka. Spółdzielnia chciała, aby jako właściciel figurowali w księdze, i to na zasadzie wspólności małżeńskiej, państwo T. Wystąpiła więc z pozwem o usunięcie niezgodności w księdze wieczystej (art. 10 ustawy o księgach wieczystych i hipotece) przez wpisanie w niej małżonków T. Sądy Rejonowy i Okręgowy w Krośnie uwzględniły pozew. W uzasadnieniu wskazały, że spółdzielnia wprawdzie nie ma wyroku stwierdzającego bezskuteczność umowy przesunięcia majątkowego, ale mogła skorzystać ze skargi pauliańskiej (art. 527 i nast. kodeksu cywilnego) i ją uzyskać. Spółdzielnia z niej nie skorzystała, a co więcej, pięcioletni termin na taką akcję procesową już minął argumentował pełnomocnik strony pozwanej mec. Mateusz Chmura.

Błędny wybór trybu procesowego

Sąd Najwyższy nakazał ponowne zbadanie sprawy, nie mając wątpliwości, że powództwo spółdzielni jest bezzasadne. By powoływać się na dobrodziejstwa skargi pauliańskiej, trzeba z nią wystąpić i uzyskać korzystny wyrok, a nie ma czegoś takiego jak stosowanie jej z mocy prawa wskazał w uzasadnieniu sędzia SN Krzysztof Szewczyk. Sąd Najwyższy wskazał też, że spółdzielnia wybrała zły tryb procesowy. Powództwo o usunięcie niezgodności stanu prawnego nieruchomości może wytoczyć tylko osoba uprawniona do złożenia wniosku o wpis w księdze wieczystej (rozstrzygał to już SN w uchwale siedmiu sędziów III CZP 106/05). A spółdzielnia nie legitymuje się takim tytułem. SN nie uwzględnił też argumentu spółdzielni, że małżonek nie może się powoływać względem innych osób na umowę majątkową małżeńską, jeśli osoby te o niej nie wiedziały. SN przypomniał, że zasada ta nie ma zastosowania do przesunięć poszczególnych składników majątku w ramach małżeństwa. Opinia: Jarosław Świeczkowski, były prezes Krajowej Rady Komorniczej Przesunięcia majątkowe między małżonkami utrudniają zwłaszcza egzekucję z nieruchomości. Czasem jest to zimna kalkulacja i ucieczka przed wierzycielem, a czasem obrona tego drugiego małżonka, który chce uratować, co się da, gdy jego małżonek narobił długów. Dla prawidłowego prowadzenia egzekucji niezbędne jest jednak takie uregulowanie stanu prawnego księgi wieczystej, aby zachodziła tożsamość między wpisanymi w niej właścicielami a dłużnikami. Takie przesunięcia majątkowe nie mają zaś większego znaczenia w przypadku ruchomości (telewizora, auta), gdyż komornik je zajmuje, jeśli tylko są w posiadaniu dłużnika.   Zobacz więcej w serwisie: Prawo dla Ciebie » Nieruchomości » Spółdzielnie mieszkaniowe Prawo dla Ciebie » Twoje prawo » Prawo rodzinne » Małżonkowie » Odpowiedzialność za długi
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL