fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Polskie śmigłowce na sprzedaż

Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski
Agencja Rozwoju Przemysłu oferuje potencjalnym inwestorom wszystkie swoje udziały w spółce
To wyjątkowy przypadek: zagraniczny inwestor nie musi ratować fabryki, powinien jej tylko ułatwić rozwój. ARP przyspiesza wycenę spółki, by w przyszłym roku wystawić firmę na sprzedaż – dowiedziała się „Rz”.
– Chcemy zaproponować inwestorom do 100 proc. naszych udziałów w PZL Świdnik. W 2008 roku oferty sprzedaży zakładów trafią do potentatów branży śmigłowcowej na świecie – potwierdza Adam Stolarz, wiceprezes agencji.
Prywatyzacyjna rozgrywka może być emocjonująca, bo zakłady w Świdniku doskonale prosperują i z tegorocznymi przychodami prognozowanymi na 360 mln zł i pełnym portfelem zamówień kooperacyjnych mogą być poważnym partnerem dla największych producentów z branży.
– Prywatyzacja Świdnika była nieunikniona. Mniejsze firmy na globalnym rynku lotniczym nie mają dziś szans – mówi Bartosz Głowacki z pisma „Skrzydlata Polska”. Nawet dla projektowania nowych konstrukcji, ze względu na koszty, zawiązują się międzynarodowe konsorcja. – Świdnik powinien jednak bronić utrzymania produkcji finalnej śmigłowców – mówi Głowacki. Oprócz prestiżu daje to niezależność i pieniądze z serwisu sprzętu w okresie eksploatacji.
Mieczysław Majewski, prezes PZL Świdnik, twierdzi, że bez pieniędzy strategicznego inwestora PZL nie poradziłyby sobie z pilną, właśnie szykowaną modernizacją śmigłowca Sokół i rozwojem taksówki powietrznej, czyli małego helikoptera SW4 własnej konstrukcji. Silny partner pomoże też Świdnikowi dołączyć do czołówki producentów przygotowujących międzynarodowe programy rozwoju transportu lotniczego. Na modernizację linii technologicznych i badania Świdnik potrzebuje w najbliższych latach 300 mln zł.
Prezes Majewski zastrzega: jeśli chcemy grać w lotniczej pierwszej lidze, musimy się łączyć z największymi.
Spośród trzech śmigłowcowych potęg, które mogą być zainteresowane Świdnikiem, Sikorsky Aircraft już zainwestował w Polsce. Właśnie przygotowuje kupioną w tym roku fabrykę w Mielcu do montażu śmigłowców Black Hawk. Niemiecko-francuski Eurocopter inwestuje obecnie przede wszystkim w hiszpańskie i rumuńskie montownie śmigłowców.
Naturalnym partnerem PZL wydaje się włosko-brytyjska Agusta Westland, która jest obecna w Świdniku od 11 lat. Włosi w PZL zaprojektowali nawet kadłub wielozadaniowego śmigłowca AW 139 i od lat zamawiają konstrukcje do trzech typów swoich helikopterów. Ich zamówienia przyniosą PZL w tym roku ok. 100 mln zł. Agusta Westland z włoskiej grupy zbrojeniowej Finmeccanica jeszcze we wrześniu w specjalnym oświadczeniu zapewniła, że jest gotowa zainwestować w PZL. – Podtrzymujemy tę deklarację: Agusta Westland nieustająco deklaruje chęć wejścia kapitałowego do zakładów w Świdniku – powiedział „Rz” Matthew Harwey, szef polskiego przedstawicielstwa AW.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA