fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kadry

Potrzebne będzie pismo wyjaśniające przyczyny

Pracownik powinien złożyć wniosek o przywrócenie terminu i wskazać w nim okoliczności, z powodu których go naruszył
Sądy nie są jednak aż tak rygorystyczne i jeśli tylko pracownik złoży pozew, w wielu przypadkach na tym poprzestają, przyjmując, że jednocześnie składa wniosek o przywrócenie terminu. Potwierdza to wyrok SN z 29 marca 2007  (II PK 224/06).
Czytamy w nim: „skoro art. 265 kodeksu pracy nie określa formy złożenia przez pracownika wniosku o przywrócenie terminu, to wniosek taki może być złożony w dowolnej formie.
Mając na względzie słuszny interes pracownika i fakt, że terminy przewidziane w art. 264 k.p. dla dochodzenia roszczeń są wyjątkowo krótkie, co może prowadzić do ujemnych ze względów społecznych następstw dla pracownika z przyczyn przez niego niezawinionych, usprawiedliwione jest stanowisko, że samo wniesienie przez pracownika pozwu po upływie terminu należy potraktować jako zawierające implicite wniosek o przywrócenie terminu.
W razie niepodania przez pracownika okoliczności usprawiedliwiających spóźnienie należy wezwać go do usunięcia braków formalnych w tej mierze i ocenić sprawę z uwzględnieniem zachowania siedmiodniowego terminu dla złożenia wniosku oraz przyczyn usprawiedliwiających spóźnienie”.
Podobnie orzekł SN w wyroku z 2 kwietnia 2008 (II PK 274/07).
Aby jednak uniknąć niedomówień i ewentualnych negatywnych następstw, bezpieczniej będzie taki wniosek o przywrócenie terminu przygotować - patrz WZÓR WNIOSKU O PRZYWRÓCENIE TERMINU (pdf) .
Należy pamiętać, że stosownie do treści art. 265 § 2 k.p. wniosek o przywrócenie terminu trzeba wnieść do sądu w odpowiednim terminie. Robi się to w ciągu siedmiu dni od ustania przyczyny uchybienia terminowi. We wniosku należy uprawdopodobnić okoliczności uzasadniające przywrócenie terminu. Sąd potraktuje bowiem uchybienie terminu ulgowo, jeśli pracownik będzie w stanie wykazać, że się do niego nie przyczynił.
Zwrócił na to uwagę SN w wyroku z 7 kwietnia 2010 (II PK 287/2009): „pracownik dochodzący przywrócenia terminów z art. 264 k.p. powinien udowodnić, iż nastąpiło to bez jego winy oraz uprawdopodobnić okoliczności usprawiedliwiające przekroczenie”.
Przy czym, jak wynika z wyroku SN z 13 maja 1994 (I PRN 21/94), brak winy pracownika w przekroczeniu terminu z art. 264 § 2 k.p. należy analizować w płaszczyźnie jego subiektywnej oceny stanu rzeczy, zwłaszcza z uwzględnieniem stopnia jego wykształcenia i posiadanej wiedzy prawniczej oraz doświadczenia życiowego, a także z uwzględnieniem obiektywnego miernika staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy.
Czytaj również:
Zobacz serwisy:
 
 
 
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA