fbTrack

Kościół

Wakacyjny wyjazd z modlitwą

ROL
Post św. Hildegardy, medytacje, biblijne zarządzanie finansami – to tylko niektóre z ofert letnich rekolekcji
– Udało mi się rozwiązać problem, z którym się zmagałam, i osiągnąć harmonię – mówi "Rz" Elżbieta Nowokuńska, studentka SGH, która wybrała się na kilkudniowe rekolekcje ignacjańskie organizowane przez jezuitów. Odbywają się niemal w całkowitym milczeniu. Uczestnicy medytują przez kilka godzin na dobę. Raz dziennie o ważnych sprawach mogą porozmawiać z kierownikiem duchowym.
– Zapisałam się na nie, bo po powrocie z zagranicznego stypendium potrzebowałam wyciszenia – przyznaje. Duszpasterze w wakacje mają pełne ręce roboty, bo poza pielgrzymkami wierni coraz chętniej przeznaczają urlop na wyjazdowe formy rekolekcji. Na te ignacjańskie trzeba zapisywać się z dużo wcześniej. – Nie ma już szans, żeby dostać się w sierpniu. Brakuje miejsc – przyznaje o. Tomasz Oleniacz, dyrektor domu rekolekcyjnego w Częstochowie.
W opactwie benedyktynów w Tyńcu rekolekcje i warsztaty organizuje się przez cały rok, ale w wakacje zainteresowanie jest największe. – Najczęściej jesteśmy pytani o rekolekcje z postem według wskazań świętej Hildegardy – mówi o. Jan Paweł Konobrodzki. Podczas tygodniowego pobytu uczestnicy odżywiają się zgodnie z zaleceniami świętej. – Pijemy wywar z orkiszu niemodyfikowanego, modlimy się, spacerujemy i uczymy ludzi, jak zdrowo gotować – wylicza o. Konobrodzki.  – Człowiek nie zajmuje się konsumpcją i może zwrócić uwagę na sferę duchową. W ofercie benedyktynów powodzeniem cieszą się także warsztaty medytacyjno-relaksacyjne czy rekolekcje antydepresyjne. Aż ponad 50 wyjazdów dostępnych tego lata prezentuje na swojej stronie internetowej wspólnota Domowego Kościoła. Przy kilkunastu jest adnotacja "brak miejsc". – Zapotrzebowanie jest bardzo duże – przyznaje Krystyna Rzucidło, organizatorka rekolekcji, które od soboty trwają w Krakowie. – To rekolekcje formacyjne, które przydadzą się w codziennym życiu. Pomagają uczestnikom w konkretnych sytuacjach związanych z małżeństwem czy wychowywaniem dzieci. W rekolekcyjnej ofercie coś dla siebie znajdą też zapracowani ojcowie. Akademickie Stowarzyszenie Turystyczne Przystań zaprasza ich na wyprawy kajakowe i żeglarskie, podczas których mogą spędzić czas z synami i nauczyć się przekazywać młodym swoją wiarę. Z propozycji skorzysta w tym roku blisko 500 osób. – Podczas spływu są kursy biblijnego zarządzania finansami, wykłady oparte na rozważaniach ewangelizatora Josha McDowella,  a dla synów spotkanie z autorem książek fantasy Robertem Kościuszką – opowiada Maciej Forysiak z Przystani. Dla tych, którzy na tygodniowe rekolekcje nie mogą sobie pozwolić, też jest propozycja. Portal Deon.pl w środy zaprasza na rekolekcje, których można wysłuchać na komputerze. – To jedna z najpopularniejszych treści na portalu – zaznacza Dariusz Kobucki z Deon.pl. Kto w wakacje wybiera wyjazd połączony z ewangelizacją? O. Konobrodzki wspomina pewną bizneswoman. – Przyjechała z laptopem i komórką. Twierdziła, że się z nimi nie rozstanie. Po jednym dniu poszczenia uznała, że laptop jej przeszkadza. Sama go porzuciła – mówi zakonnik. I dodaje: – Na rekolekcje przyjeżdżają przede wszystkim ludzie, którzy się pogubili, ale też tacy, którzy chcą umocnić swoją wiarę. – To wyjazdy dla tych, którzy chcą naładować duchowe akumulatory – uważa Urszula Rychlicka z Krakowa, która na rekolekcje jeździ z mężem. – Czuje się ducha wspólnoty. Ludzie przyjeżdżający z całej Polski już pierwszego dnia czują się jak wielka rodzina. Ks. Bogdan Bartołd, proboszcz archikatedry św. Jana w Warszawie, dodaje: – Z takich rekolekcji korzystają osoby znużone życiem w świecie konsumpcji. Jego zdaniem wielu młodych ludzi tęskni za pogłębieniem życia duchowego. – Duszpasterze mają poważny ból głowy z tymi, którzy wracają z rekolekcji czy pielgrzymek – żartuje. – Ich oczekiwania wobec nas są dużo większe, ale to akurat ból głowy, z którego można się tylko cieszyć.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL