fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kadry

Udział załogi w radach nadzorczych nie odpowiada czasom

Fotorzepa, Seweryn Sołtys Seweryn Sołtys
Obligatoryjny udział pracowników w radach nadzorczych spółek z udziałem Skarbu Państwa stanowi wyraz ideologii wywodzonej z idei socjalnej gospodarki rynkowej, ukształtowanej w Niemczech ponad 60 lat temu - mówi członek Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego
Rz: Minister Grad zapowiedział, że nie zagłosuje na liderów związkowych zasiadających w radzie nadzorczej KGHM (Skarb Państwa ma tam 31,8 proc. akcji), którzy brali udział w demonstracji pod biurem zarządu. Czy minister ma w ogóle wpływ na ich wybór?
Michał Romanowski, członek Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego: Zgodnie z art. 14 ust. 2 ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji walne zgromadzenie jest związane wyborem dokonanym przez pracowników. Jednak wybór członka rady nadzorczej przez pracowników nie stanowi automatycznej nominacji, ma charakter wskazania.
Zatem wybór załogi nie wiąże bezwzględnie walnego zgromadzenia, które formalnie dokonuje wyboru?
Wskazanie przez pracowników członka RN nie może być sprzeczne z prawem i zasadami współżycia społecznego. Walne zgromadzenie jest zatem związane tylko takim wyborem członka RN dokonanym przez pracowników KGHM, który odpowiada tym standardom (dobre obyczaje). Faktyczny interes członka RN wskazanego przez pracowników, aby być lojalnym wobec swoich wyborców, nie usprawiedliwia braku lojalności wobec akcjonariuszy spółki i samej spółki. Na „pracowniczych" członkach RN spoczywa szczególny obowiązek poszukiwania rozwiązań, które godziłyby interes akcjonariuszy i spółki z interesem pracowników. W pełni więc rozumiem reakcję ministra, gdyż udział członków RN KGHM wskazanych przez pracowników w relacjonowanym przez media – eufemistycznie rzecz ujmując – incydencie nie może być uznany za działanie, które akcjonariusze mają obowiązek tolerować. Trudno oczekiwać, aby znaczący akcjonariusz, jakim jest Skarb Państwa, był zobowiązany głosować za powołaniem w skład rady osób, które jawnie działają na szkodę spółki i jej akcjonariuszy.
Jakie zasady obowiązują przy wyborze przedstawicieli załogi w spółkach z udziałem SP? Ilu ich jest?
Od chwili, w której Skarb Państwa przestał być jedynym akcjonariuszem spółki powstałej w wyniku komercjalizacji, postanowienia statutu dotyczące powoływania i odwoływania RN mogą być zmienione, z tym że pracownicy zachowują prawo wyboru: dwóch członków RN w radzie liczącej do sześciu członków, trzech – w radzie liczącej od siedmiu do dziewięciu osób, czterech – w radzie liczącej 11 lub więcej członków. Ich liczba nie jest związana z wielkością udziałów Skarbu Państwa i uprawnienia tego załoga nie traci nawet po wyprzedaży ostatniej akcji przez Skarb Państwa. W czasie, w którym Skarb Państwa pozostaje jedynym akcjonariuszem, załoga ma prawo do przedstawicieli w RN w liczbie 2/5 składu RN.
Czy przedstawiciele załogi mają takie same prawa jak inni?
Tak wybrani członkowie mają takie same prawa, ale i obowiązki jak pozostali członkowie RN. Ustawa nie modyfikuje też obowiązków „prawniczych" członków rady, określonych w kodeksie spółek handlowych: każdy ma obowiązek, pod rygorem odpowiedzialności cywilnej i karnej, dbać o interes spółki.
Dlaczego w jednych spółkach zasiadają przedstawiciele załogi, a w innych nie?
To dobre pytanie. Obligatoryjny udział pracowników w radach nadzorczych spółek z udziałem Skarbu Państwa stanowi wyraz ideologii wywodzonej z idei socjalnej gospodarki rynkowej, ukształtowanej w Niemczech ponad 60 lat temu. Ale nie odpowiada ona wyzwaniom współczesności, w szczególności wynikającym ze skandali i kryzysów finansowych XXI w., wymuszających profesjonalizację zarządów i rad nadzorczych oraz odideologizowanie prawa spółek. Nie dostrzegam uzasadnienia, poza polityczną uległością wobec związków zawodowych, żeby spółki powstałe w wyniku komercjalizacji i sprywatyzowane były traktowane odmiennie niż pozostałe. Jest to sprzeczne z naturą spółki, godzi w autonomię woli jej wspólników. Dodatkowo liczba miejsc w RN gwarantowanych pracownikom oznacza nieuzasadnione uprzywilejowanie tej grupy względem np. wspólników mniejszościowych.
W Sejmie trwają prace nad nową ustawą regulującą wykonywanie przez Skarb Państwa uprawnień właścicielskich. Jak pan ocenia ten projekt?
Projekt zakłada zniesienie przywileju powoływania przez pracowników członków RN. Założenie jest trafne, ponieważ obecny stan utrudnia profesjonalizację zarządów i rad nadzorczych, prowadzi do nieusuwalnego konfliktu celu przedstawicieli załogi z celem działania rady: celem przedstawicieli pracowników jest ochrona praw pracowniczych, a celem RN ochrona interesu spółki. Ten konflikt zagraża interesom spółki, a więc jej wszystkich akcjonariuszy, a w spółkach Skarbu Państwa – w konsekwencji interesowi publicznemu.
CV
Michał Romanowski jest profesorem na Wydziale Prawa Uniwersytetu Warszawskiego. Już drugą kadencję jest członkiem Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego. Specjalizuje się w szeroko pojętym prawie handlowym, jest autorem ponad 100 prac z tej dziedziny. Jest też szefem Kancelarii Prawnej Romanowski i Wspólnicy.
Czytaj też:
Zobacz więcej:
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA