Historia

Hełm garnczkowy z klejnotem w postaci skrzydła

Niezwykła barwność i przepych cechowały średniowieczną kulturę rycerską. Jednym z charakterystycznych elementów owej kultury były turnieje, których uczestnicy starali się zaprezentować zarówno sprawność fizyczną, jak też malowniczy, strojny wizerunek, znacznie bogatszy niż podczas prawdziwej wojny.
Turnieje sięgają swoimi początkami wieku XI, ale w Polsce pojawiły się dopiero w dwieście lat później. Pierwszym udokumentowanym wydarzeniem jest turniej zorganizowany przez Bolesława Rogatkę w Lwówku Śląskim 24 lutego 1243 roku, ale nie można wykluczyć, iż znane były już nieco wcześniej. W owym okresie rycerska obyczajowość, zwłaszcza na Śląsku, rozwijała się za sprawą licznie przybywających na dwory piastowskie niemieckich rycerzy.
Czynnikiem utrwalającym poczucie odrębności warstwy rycerskiej były herby, które widniały na niektórych elementach rynsztunku, czyli szacie (cotte d’armes), kropierzu końskim, proporcu, tarczy. Te barwne znaki przysługiwały z początku poszczególnym rycerzom, ale z czasem stały się wyróżnikiem całych rodów. Owe godła komponowano w ramach bardzo szczególnej, perfekcyjnej i ściśle przestrzeganej konwencji. Popularnością cieszyły się hełmy garnczkowe, który doskonale się nadawały do eksponowania motywów herbowych. Na ich płaskim szczycie montowano tak zwane klejnoty, czyli plastyczne godła zbliżone do znaku herbowego, a niekiedy z nim identyczne. Wykonywano je z drewna, pergaminu lub skóry i uzupełniano dodatkowo kitami, pióropuszami czy też rogami. Kolejnym elementem dekoracyjnym noszonym na hełmie były labry, czyli chusty z herbowymi przedstawieniami. Ich pierwowzorem były osłony głowy noszone przez krzyżowców w gorącym bliskowschodnim klimacie. Z czasem owe chusty przybrały bardzo oryginalne i wymyślne formy; wycinano je w ozdobne zęby, obszywano chwastami, przyczepiano dzwoneczki. Niekiedy na osłonę głowy rycerz przyczepiał rękawiczkę otrzymaną od wybranki serca. Istotnym elementem stroju turniejowego były ozdobne pasy, niekiedy pozłacane, a nawet szczerozłote, ale najczęściej wykonywane ze srebra. Były tak cenne, że czasem traktowano je wprost jako rezerwę finansową, zastawiając jako pokrycie długów. Wszelkie atrybuty rycerskości ukazane są na pieczęci Wacława II jako króla czeskiego i księcia krakowskiego z lat 1291 – 1300. Przemyślida przedstawiony jest tam jako konny rycerz w pełnej zbroi kolczej (na niej tunika) i w hełmie garnczkowym z klejnotem w postaci skrzydła – jest to godło królów czeskich z dynastii Przemyślidów, potem Luksemburgów; w prawej ręce Wacław dzierży kopię z proporcem, a w lewej trójkątną tarczę. Na proporcu znajduje się Lew czeski, a na tarczy Orzeł polski. Lwy i orły na heraldycznych tarczach rozsiane są także na kropierzu okrywającym konia.
Podobnie okazale wyobrażony jest Mikołaj Ziębicki na pieczęci z lat 1343 – 1356; jego garnczkowy hełm poza klejnotem ma labry. Motywy heraldyczne widnieją zarówno na kropierzu, jak też na małej tarczce na lewym ramieniu. Na kolczugę nałożona jest oczywiście tunika bez rękawów. Przepięknie, aczkolwiek bardzo symbolicznie, ukazany jest polski król w stroju turniejowym na miniaturze z roli herbowej „Złotego Runa” z lat 30. XV wieku. Na ilustracji nasz władca spina konia złotymi ostrogami, a do ciosu wznosi miecz. Jego płytową, inkrustowaną złotem zbroję, okrywa rozcięta po bokach purpurowa tunika z białym orłem – herbem Królestwa Polskiego. Taki sam motyw widnieje na kropierzu. Na głowie król ma turniejowy hełm z nałożoną koroną i przykryty labrami. Klejnot stanowi wzbijający się do lotu biały orzeł. W późnym średniowieczu, kiedy na polach bitew zaczęła dominować ochrona płytowa, wykształcił się szczególny typ zbroi, którego nie używano bojowo. Zbroje turniejowe były bardzo wyspecjalizowane i olśniewały niekiedy elementami zdobniczymi, np. inkrustacją.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL