fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Szkoły i osiedla nie powstaną zbyt blisko rzek

Fotorzepa, Piotr Nowak PN Piotr Nowak
Możliwość wystąpienia powodzi nawet raz na 500 lat trzeba będzie uwzględniać podczas planowania szpitali, dróg czy urzędów publicznych
Lokalizowane w dolinach rzek inwestycje celu publicznego (szkoły, szpitale, drogi, teatry czy wodociągi) obowiązkowo będzie się uzgadniać z dyrektorem regionalnego zarządu gospodarki wodnej.

Kozanów się nie powtórzy

Do tej pory bez zgody regionalnego dyrektora nie można było jedynie wydawać decyzji dla przedsięwzięć wymagających pozwolenia wodnoprawnego. Nie ma też możliwości, by na terenie zalewowym powstawały takie osiedla mieszkaniowe jak dwukrotnie zalany przez Odrę wrocławski Kozanów.
– Wynika to ze zbiegu przepisów prawa wodnego i znowelizowanego w listopadzie 2010 r. rozporządzenia o przedsięwzięciach mogących znacząco oddziaływać na środowisko – wyjaśnia Jacek Skorupski prowadzący pracownię ochrony środowiska. – Na terenach szczególnego zagrożenia powodzią nie można bowiem lokalizować przedsięwzięć znacząco oddziałujących na środowisko. A wśród nich znajdują się m.in. obszary zabudowy mieszkaniowej przekraczające 4 ha, a w niektórych sytuacjach tylko 2 ha – tłumaczy.
Na obszarach szczególnego zagrożenia powodzią obowiązuje też zakaz wykonywania urządzeń wodnych oraz stawiania innych obiektów budowlanych. Także sadzenia drzew lub krzewów (z wyjątkami) oraz zmiany ukształtowania terenu, składowania materiałów i prowadzenia innych robót. Na jego uchylenie zgodę musi wydać regionalny dyrektor gospodarki wodnej.

Między wałami i poza

Na razie obszary szczególnego zagrożenia ze znowelizowanej ustawy pokrywają się z tymi, które uznawane są za bezpośrednio zagrożone powodzią. Będzie się to zmieniać w miarę, jak regionalne dyrekcje będą przygotowywały wymagane przez ustawę mapy.
Dzisiaj bierze się pod uwagę to, co jest otoczone wałami lub często zalewane. Według definicji obszarów szczególnego zagrożenia, które zostały wprowadzone do ustawy zgodnie z unijnymi regulacjami, zasięg tych terenów będzie większy. Obejmie obszary, na których dochodzi do niebezpieczeństwa wystąpienia wody stuletniej, czyli tylko 1-proc. prawdopodobieństwo zaistnienia powodzi.
Znowelizowane przepisy dostosowują krajowy system prawny do unijnej dyrektywy w sprawie oceny ryzyka powodziowego i zarządzania nim.
Polska, tak jak inne kraje UE, jest zobowiązana do przygotowania m.in. wstępnej oceny ryzyka powodziowego do 22 grudnia 2011 r., map zagrożenia powodziowego i map ryzyka powodziowego do 22 grudnia 2013 r. oraz planów zarządzania ryzykiem powodziowym do 22 grudnia 2015 r.
Z informacji, którą otrzymaliśmy wczoraj z Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej, wynika, że prace nad mapami postępują zgodnie z harmonogramem.

OPINIA

Leszek Karwowski  - prezes Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej
Mapy zagrożenia powodziowego i mapy ryzyka powodziowego zastąpią dotychczasowe studia ochrony przeciwpowodziowej. Będą podstawą do racjonalnego planowania przestrzennego na obszarach narażonych na niebezpieczeństwo powodzi. Wyznaczone na tych mapach granice obszarów o określonym prawdopodobieństwie wystąpienia powodzi będą uwzględniane w planach i studiach zagospodarowania przestrzennego w ciągu 18 miesięcy od dnia ich przekazania. Ponadto samorządy będą musiały brać pod uwagę zawarte tam ustalenia od dnia ich otrzymania w decyzjach o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego oraz w decyzjach o warunkach zabudowy.
Czytaj także:
 
Zobacz:
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA