Podatki

Nie warto zwlekać z żądaniem zwrotu

Rzeczpospolita, Tomasz Wawer
Wszyscy, którzy po wejściu Polski do Unii Europejskiej sprowadzili stamtąd używane samochody osobowe, powinni już zdać sobie sprawę, że nie warto czekać na ustawę, która określi zasady zwrotu części zapłaconego od nich podatku akcyzowego. Kolejne zawieruchy polityczne, kolejne priorytety posłów mogą tylko zaszkodzić ich portfelom.
Każda sprawa o zwrot akcyzy ma charakter indywidualny. Żeby odzyskać pieniądze, trzeba więc o to wystąpić. Im szybciej zostanie złożony wniosek o stwierdzenie nadpłaty, tym większe będą odsetki od budżetu. Jeśli, tak jak chce rząd, będą one liczone od dnia złożenia wniosku, to bałagan na scenie politycznej, brak ustawy o zawieszanie z tego powodu przez celników postępowań o zwrot akcyzy będzie działać na korzyść właścicieli unijnych aut w postaci coraz większej kwoty odsetek.
Tym, którzy nie zechcą cierpliwie czekać, pozostaje pomoc Komisji Europejskiej. Wystarczy poinformować ją, że Polska nie wykonuje wyroku Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Gdy Komisja (może to zresztą zrobić z własnej inicjatywy) wystąpi z tą kwestią do ETS, nasz rząd stanie przed koniecznością zapłaty wysokich kar finansowych. A nadpłaconą akcyzę i tak będzie musiał oddawać. Jakakolwiek forma dochodzenia własnych racji będzie jednak skuteczna tylko po dopełnieniu formalności. Chcąc pomóc w tym naszym czytelnikom, oddajemy do ich rąk dodatek, w którym: przedstawiamy zasady ustalania nadpłaty, odpowiadamy na szczegółowe pytania, prezentujemy wzory druków, jakie trzeba złożyć, ubiegając się o stwierdzenie nadpłaty. Wskazujemy też, w jakich okolicznościach występowanie o zwrot może być ryzykowne oraz jakie dokumenty trzeba zgromadzić na wypadek sporu z władzami celnymi.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL