fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ubezpieczenia

Gomułka: Zostawcie OFE, bo będziemy się szybciej zadłużali

Stanisław Gomułka
Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński
Zadłużenie będzie rosło szybciej, jeśli rząd zmniejszy składkę przekazywaną do OFE - różnica sięgnie nawet 1,6 bln zł po 30 latach - ostrzega Stanisław Gomułka,ekonomista BCC
Stanisław Gomułka przestrzega - przesunięcie części składki emerytalnej z OFE do ZUS obniży deficyt budżetowy i tzw. otwarty dług publiczny. Ale na nowych kontach w ZUS pojawi się nowy dług publiczny, będący częścią tzw. długu ukrytego.
- Dług ukryty też trzeba zwracać, więc zasadne jest pytanie o wpływ proponowanego przesunięcia na całkowity dług publiczny - podkreśla ekonomista BCC.
Profesor przypomina, że wejście Polski do strefy euro - nie zależnie od tego, czy nastąpi w 2015 roku, jak chce rząd, czy w 2020 roku, jak szacują ekonomiści - obniży rentowności skarbowych papierów wartościowych i podwyższy inflację.
- Resort finansów w swoim raporcie dla NBP sprzed dwóch lat oceniał, że obniżenie rentowności wyniesie około 1 pkt. proc. - wyjaśnia Gomułka. - Wzrost inflacji szacowany od około 1 do 4 proc. rocznie. Ten efekt zaniknie z czasem, ale będzie jeszcze całkiem duży przez najbliższe 20-30 lat.
Profesor zaznacza, że nawet jeśli będzie to tylko 2 proc. rocznie, to przy celu inflacyjnym EBC wynoszącym 2 proc., inflacja w kraju doganiającym, takim jak Polska, będzie wynosić przez najbliższe 20-30 lat po wejściu do strefy euro około 4 proc. - Jeśli tempo wzrostu realnego PKB będzie wynosić 4 proc., to nominalny PKB będzie rósł przeciętnie w tempie 8 proc. rocznie - wylicza ekonomista.
- Zatem dług otwarty w posiadaniu OFE byłby obłożony stopą 4 proc. a dług ukryty w ZUS stopą 8 proc. Jakie są konsekwencje tej różnicy na cały dług państwowy za 10, 20 i 30 lat? Wszystko zależy od tego, ile rząd corocznie przesunie pieniędzy z OFE do ZUS. Jeśli będzie to część składki równa 1 proc. PKB. zadłużenie całkowite państwa będzie większe niż gdyby rząd pozostawił wszystko tak jak dotąd. Wzrost - jak wylicza ekspert BCC - sięgnie 45 mld zł po 10 latach, 369 mld zł po 20 latach i aż 1635 mld zł po 30 latach.
- Oczywiście nominalny PKB rośnie szybko, więc te różnice w całkowitym (otwartym i ukrytym) zadłużeniu w relacji do PKB są stosunkowo niewielkie, ale nie bez znaczenia - podkreśla Gomułka. - Wynoszą 1,4 proc. PKB po 10 latach, 5,3 proc. PKB po 20 latach i 10.8 proc. PKB po 30 latach.
Wielkość długu niejawnego po 30 latach wynosi 27,8 proc. PKB. - To wielkość swego rodzaju bomby zegarowej w systemie finansów publicznych, zbudowanej z materiału wybuchowego skrzętnie gromadzonego na nowych kontach w ZUS-ie - podkreśla profesor. - Rozbrajanie tej bomby przez następne 15-20 lat będzie znacznym obciążeniem dla finansów publicznych. To rozbrajanie obciąży albo podatników albo wymusi obniżanie innych wydatków publicznych. Zatem proponowana ustawa ma także destabilizacyjny wpływ na finanse publiczne: przez pewien okres zmniejsza presję na dyscyplinę w wydatkach i zwiększa taką presję przez kolejny okres.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA