Nieruchomości

Za wycięcie drzewa karę płaci władający działką

Rajską jabłoń wycięły bez zezwolenia ekipy ocieplające budynek, ale karę z tego tytułu wymierzono spółdzielni mieszkaniowej. Naczelny Sąd Administracyjny potwierdził, że decyzja była właściwa
Na SM Na Skraju 33 tys. zł kary nałożył prezydent Warszawy, a utrzymało Samorządowe Kolegium Odwoławcze. Po jabłoni purpurowej ozdobnej, zwanej popularnie rajską jabłonią, usuniętej podczas ocieplania budynku, pozostał tylko pień w ogródku przydomowym użytkowanym przez jednego z lokatorów. Z wypisu z rejestru gruntów wynikało, że władającym tą działką jest spółdzielnia. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie SM stwierdziła, że posiadaczem działki, z której usunięto jabłoń, jest lokator, ponieważ to właśnie on użytkuje ogródek przydomowy, w którym rosła. Jej zdaniem wycięto drzewo owocowe, a nie ozdobne.
Oddalając skargę, WSA przypomniał, że zgodnie z ustawą z 2004 r. o ochronie przyrody usunięcie drzew z terenu nieruchomości może nastąpić dopiero po uzyskaniu zezwolenia wójta, burmistrza lub prezydenta miasta, o które występuje posiadacz nieruchomości. Nie wymaga go m.in. usunięcie drzew owocowych. W tym wypadku, co ustalono bezspornie, wycięto jabłoń purpurową będącą drzewem ozdobnym, anie owocowym. Karę administracyjną wymierzono więc prawidłowo. Trafnie także zastosowano art.85 ust.6 ustawy, który przewiduje podwyższenie opłaty za usunięcie drzewa z terenów zieleni. Jako tereny zieleni ustawa definiuje m.in. zieleń towarzyszącą ulicom, placom, budynkom -a więc również ogródki przydomowe. Nie jest też, zdaniem sądu, uzasadniony podstawowy zarzut skargi, że spółdzielnia nie jest posiadaczem tego terenu, gdyż zgodnie z wypisem z rejestru gruntów jest władającym tą działką. Lokator jedynie użytkuje część nieruchomości stanowiącą ogródek przydomowy.
W skardze kasacyjnej do NSA spółdzielnia ponownie zarzuciła, że decyzję o karze pieniężnej skierowano do niewłaściwego podmiotu. SM nie jest posiadaczem działki, ponieważ faktycznie włada nią lokator. NSA oddalił skargę kasacyjną. Artykuł 88 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody nie posługuje się wprawdzie pojęciem posiadacza jako adresata decyzji, ale właśnie posiadacza wskazuje się jako uprawnionego do złożenia wniosku o zezwolenie na wycięcie drzewa. Kara więc może być wymierzona jedynie posiadaczowi. Nie można jej nałożyć na inny podmiot. WSA trafnie przyjął, że zgodnie z definicją z art. 336 kodeksu cywilnego posiadaczem była SM Na Skraju, gdyż tylko ona mogła wystąpić o uzyskanie pozwolenia. Ona też prowadziła prace związane z ociepleniem budynku. Nie ma więc podstaw do wymierzenia kary osobie trzeciej, niezobowiązanej do utrzymania drzew i krzewów we właściwym stanie i nieuprawnionej do uzyskania zezwolenia na ich wycięcie (sygn. IIOSK1332/05).
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL