Nieruchomości

Wszystkie faktury i umowy mają być jawne

Członkowie spółdzielni będą mieli szeroki dostęp do dokumentów spółdzielni, w tym umów i rachunków. Większość dokumentów znajdzie się w Internecie
Każdy członek spółdzielni będzie miał wgląd do wszystkich jej dokumentów. Przy czym za udostępnienie statutów i regulaminów zapłaci spółdzielnia, a za skserowanie pozostałych dokumentów - zainteresowani ich otrzymaniem. Spółdzielnie mieszkaniowe będą miały także obowiązek zamieszczania dokumentów na swojej stronie internetowej .
Spółdzielnia może odmówić wglądu w umowy z osobami trzecimi, jeżeli istnieje obawa, że naruszy to jej interesy lub może dojść do wyrządzenia szkód. Odmowa musi być udzielona na piśmie. Członek spółdzielni, któremu odmówiono wglądu w dokumentację, może złożyć wniosek do sądu rejestrowego, by ten udostępnił mu interesujące go umowy spółdzielni. Ma na to siedem dni od otrzymania pisemnej odmowy spółdzielni.
Uwaga! Prawo wglądu w dokumentację spółdzielni nie przysługuje osobom, które nie są jej członkami. Zmienią się także zasady kwestionowania podwyżek opłat wnoszonych za mieszkanie. Spółdzielca, który nie będzie zgadzał się z ich wysokością i wystąpi do sądu, będzie płacił je według starych stawek aż do czasu wydania przez sąd prawomocnego orzeczenia. Obecnie musi płacić według nowych podniesionych stawek. Nowelizacja stwierdza także, że to spółdzielnia będzie musiała udowodnić w sądzie, że podwyżka była zasadna. W tej chwili bywa z tym różnie. Zdarza się, że sądy przerzucają ciężar dowodu na kwestionującego podwyżkę członka spółdzielni. Najważniejsze decyzje dotyczące spółdzielni podejmują obecnie walne zgromadzenia, a w dużych spółdzielniach - zebrania przedstawicieli. Nowelizacja przewiduje likwidację zebrań przedstawicieli. Zastąpią je walne zgromadzenia, w których będą uczestniczyć wszyscy członkowie spółdzielni. Projekty uchwał będzie można zgłaszać 30 dni przed terminem posiedzenia walnego zgromadzenia, a poprawki do dnia jego posiedzenia lub jego pierwszej części. Chodzi o to, by uczestnicy poszczególnych części walnego zgromadzenia głosowali nad taką samą wersją uchwały. Nowelizacja nie zmienia jednak przepisu, który mówi o zmianie statutu. Oznacza to, że pierwsze walne zgromadzenie, które ma dostosować statut spółdzielni do nowelizacji, nie może odbyć się w częściach. W dużych miastach wiele spółdzielni ma 20 - 30 tys. członków lub więcej. Tam bardzo trudno będzie osiągnąć kworum, chociaż zmiany w statucie uchwala się zwykłą większością głosów przy obecności co najmniej połowy spółdzielców (art. 41 § 2 prawa spółdzielczego) - czyli obowiązuje zasada 50 plus 1. Najprawdopodobniej walne trzeba będzie zwoływać wielokrotnie. Może ono trwać rok lub dłużej i być kosztowne. Grozi to też paraliżem decyzyjnym w spółdzielniach. Nowelizacja ogranicza także wynagrodzenie m.in. członków rad nadzorczych. Za swój udział w posiedzeniu otrzymają maksymalnie ok. 250 zł. Obecnie spółdzielnie mieszkaniowe często wspólnie rozliczają swoje budynki. Prowadzą też jeden fundusz remontowy. Nowelizacja to zmienia. Będzie tak jak we wspólnotach mieszkaniowych - każda nieruchomość spółdzielcza (jeden lub kilka budynków na jednej działce) ma posiadać ewidencję kosztów i przychodów oraz ewidencję funduszu remontowego. Dzięki temu spółdzielcy mają wiedzieć, ile kosztuje utrzymanie ich bloku i nieruchomości. Nie będą też płacić za innych. Ale jest i druga strona medalu. Spółdzielnie remontują domy sukcesywnie, robią to za pieniądze wszystkich spółdzielców. Po wejściu w życie nowelizacji ci, którzy mieli pecha, bo ich budynku nie zdążono wyremontować, będą czekali na remont, dopóki nie uciułają wystarczających środków na funduszu swojej nieruchomości. Nowelizacja przewiduje, że spółdzielnie mają dostosować swoje statuty do nowelizacji do 30 listopada 2007 r. Natomiast zmiany mają zgłosić do Krajowego Rejestru Sądowego w ciągu 30 dni od podjęcia uchwały w tej sprawie, ale nie później niż do 30 grudnia 2007 r. W ciągu trzech miesięcy od wejścia ustawy w życie spółdzielnie muszą zrealizować wszystkie wnioski o przekształcenie (składane od 2001 r.). Ociągającym się władzom spółdzielni grozi odpowiedzialność karna. masz pytanie do autorki, e-mail: r.krupa@rzeczpospolita.pl
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL