Nie tylko od jednego producenta

Organizator przetargu na komputery nie może wymagać, aby wszystkie jego części składowe pochodziły tylko od jednego producenta
Akademia Ekonomiczna w Katowicach ogłosiła przetarg na sprzęt komputerowy. Chce kupić zarówno serwery, jak i stacje robocze i notebooki. Wśród wymagań postawionych w specyfikacji znalazło się i takie, by poszczególne elementy komputerów, jak pamięć RAM, dysk twardy, klawiatura, mysz czy monitor, były sygnowane przez producenta.Warunki te zostały zakwestionowane przez firmę ComArch. Jej zdaniem sprostać im może tylko jeden producent sprzętu. A to oznacza, że zostały naruszone zasady uczciwej konkurencji.Jednocześnie uczelnia chciała, aby zarówno komputery stacjonarne, jak i notebooki pochodziły od jednego producenta. Jej przedstawiciele tłumaczyli, że wymagania te są uzasadnione szczególnymi potrzebami. Dzięki nim łatwiej i taniej będzie serwisować sprzęt po upływie okresu gwarancyjnego.Argumenty te nie przekonały jednak arbitrów, którzy rozstrzygali spór.- Sygnowanie lub opatrywanie logo elementów systemu, w szczególności takich jak monitor, klawiatura...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL