Prawo prasowe

Serwisy WWW nie muszą być rejestrowane

Nikt nie powinien być karany za to, że nie zarejestrował swojej strony internetowej jako dziennika lub czasopisma - zgodzili się uczestnicy dyskusji zorganizowanej przez redakcję "Rzeczpospolitej"
Społeczność internetowa z niepokojem odczytała lipcowe postanowienie Sądu Najwyższego, w którym wypowiedział się on o konieczności rejestracji dzienników i czasopism wydawanych w Internecie (sygn. akt IV KK 174/07). Brak takiej rejestracji uznał za przestępstwo, za które zgodnie z art. 45 prawa prasowego można ukarać grzywną, a nawet ograniczeniem wolności.
- Czy moja strona internetowa jest dziennikiem lub czasopismem? Czy muszę ją rejestrować? - takimi pytaniami zasypali nas internauci. Zadaliśmy je gościom zaproszonym do udziału w dyskusji zorganizowanej we wtorek w redakcji "Rzeczpospolitej".
Część dyskutantów uznała, że strony internetowe, które zawierają jedynie zdjęcia i tekst, nie mogą być uznane za dziennik ani czasopismo. Zgodnie z definicją zawartą w prawie prasowym dziennikiem lub czasopismem może być druk, przekaz za pomocą dźwięku lub obrazu i dźwięku. - Serwis internetowy bez wątpienia nie jest drukiem, a więc nie może być dziennikiem ani czasopismem. Można co najwyżej dyskutować o serwisach udostępniających pliki audio (np. MP3) lub pliki wideo (np. MP4) -mówił Piotr Waglowski, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Jego zdaniem z powodów technologicznych nawet strony internetowe, które udostępniają dźwięk lub wideo, najczęściej nie będą mogły być uznane za dziennik ani czasopismo. Podobnego zdania był Tomasz Grzegory, dyrektor działu prawnego Onet. pl. Przyznał, że serwis ten nie został zarejestrowany jako dziennik ani czasopismo. Co więcej, jego zdaniem portal ten trudno nawet uznać za prasę. - Zbyt wiele serwisów jest oferowanych jednocześnie i przenika się ze świadczonymi przez nas usługami, abyśmy mogli stwierdzić, że portal jako całość podlega definicji prasy - tłumaczył. Xawery Konarski, wspólnik w kancelarii Traple Konarski Podrecki, uważa natomiast, że wobec niektórych serwisów internetowych należy odejść od wykładni literalnej. - Przepisy prawa prasowego były tworzone w czasach, gdy nikt nie słyszał o Internecie. Dlatego też posiłkowałbym się wykładnią celowościową. A zgodnie z nią przynajmniej niektóre z serwisów WWW można by uznać za dzienniki i czasopisma-zaznaczył. Co do jednego wszyscy byli zgodni. Nie można karać za to, że osoba prowadząca serwis internetowy nie zarejestrowała go w sądzie jako dziennika lub czasopisma. Wszędzie tam, gdzie w grę wchodzi odpowiedzialność karna, przepisy powinny być czytane wprost. Skoro więc wykładnia literalna prowadzi do wniosku, że jeśli nie wszystkie, to przynajmniej większość stron WWW nie może być uznana za dziennik i czasopisma, to brak rejestracji nie może być karany. Tym bardziej że przestępstwem jest "wydawanie" bez rejestracji. - W doktrynie ukształtował się pogląd, że "wydawanie" oznacza przekazywanie materialnego nośnika, egzemplarza, o czym trudno mówić w Internecie - powiedział Konarski. Art. 45 prawa prasowego, który wprowadza odpowiedzialność za wydawanie dziennika i czasopisma bez rejestracji, jest przepisem karnym, a więc należy go interpretować ściśle. Tak też należy traktować definicje zarówno dziennika, jak i czasopisma. Te zaś mówią o druku, którym strona internetowa bez wątpienia nie jest, i o przekazie dźwięku lub obrazu i dźwięku, które z kolei, w czystej postaci, również rzadko występują w Internecie. Prowadzi to do oczywistego wniosku, że brak rejestracji serwisów WWW nie może być karany. Wykładnia celowościowa, czyli rozszerzająca, którą próbują stosować niektórzy prawnicy, nie może być używana, gdy w grę wchodzi odpowiedzialność karna. ¦ Brzmienie definicji dziennika i czasopisma nie przystaje do serwisów internetowych. Trzeba jednak pamiętać, jak dawno ją pisano. Dlatego też wykładnia literalna nie zawsze jest uprawniona. Warto spojrzeć na strony WWW z punktu widzenia odbiorcy, który często nie zdaje sobie sprawy z niuansów technicznych. Przepisy mają go chronić. Dlatego też byłabym skłonna uznać przynajmniej część serwisów za dzienniki lub czasopisma. Zgadzam się jednak z tym, że za brak rejestracji internetowego dziennika lub czasopisma nie można karać. Do odpowiedzialności karnej przepisy muszą być czytane literalnie. ¦
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL