Biurokracja i przepisy utrudniają zatrudnianie cudzoziemców

Przedsiębiorcy poszukujący rąk do pracy za granicą coraz częściej korzystają z pomocy pośredników. Resort pracy, choć planuje ułatwienia, nie zmieni w najbliższym czasie skomplikowanych procedur
Z uzyskanych przez nas informacji wynika, że za kilka dni minister pracy i polityki społecznej podpisze nowelizację rozporządzenia w sprawie wykonywania pracy przez cudzoziemców bez konieczności uzyskania zezwolenia na pracę. Otwiera ono możliwość krótkotrwałej - do trzech miesięcy - pracy cudzoziemców bez względu na branżę. Jeśli pracodawca uzna, że pracownik spełnia jego oczekiwania, będzie mógł wszcząć procedurę uzyskania zezwolenia na pracę dla tego cudzoziemca. Niestety jest ona długotrwała i bardzo kosztowna.Sprowadzenie do Polski robotnika z Ukrainy zajmuje od jednego do trzech miesięcy. Kosztuje przeszło tysiąc złotych, bo trzeba zapłacić i za pozwolenie na pracę, i za tłumaczenie dokumentów. W niektórych województwach wymaga się nawet zaświadczeń o niekaralności.- Gwarantujemy za takiego pracownika, który w Polsce jest zatrudniony w pełni legalnie - mówi Bartłomiej Szramuk, prezes opolskiej firmy Prompol. - Problemem jest jednak długotr...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL