Wójt zamknie zakład rozsiewający przykrą woń

Mieszkańcy i przedsiębiorcy zamiast zatykać nos, będą walczyć na paragrafy. Ministerstwo Środowiska przygotowało po raz pierwszy projekt ustawy antyodorowej
Dzisiaj w przepisach o ochronie środowiska nie ma regulacji o brzydkich zapachach. Utrudnia to, a często wręcz uniemożliwia walkę z prowadzącymi śmierdzącą działalność - wielkimi fermami, wysypiskami śmieci, oczyszczalniami ścieków czy niektórymi zakładami przemysłowymi. Sztandarowe przykłady takich sporów to walka mieszkańców Więckowic koło Poznania z hodującą świnie spółką Prima czy boje o likwidację odorów wydostających się z podpilskiego Farmutilu.Jednak nowy projekt krytykują zarówno przedsiębiorcy, jak i organizacje ekologiczne. Najbardziej nie podoba się to, że o konieczności likwidacji działalności miałaby decydować gmina.Każdy rozpoczynający działalność w gminie, zarówno przedsiębiorca, jak i np. rolnik, będzie się musiał zobowiązać, że jego firma nie spowoduje uciążliwości zapachowych. W tym celu złoży w urzędzie gminy oświadczenie. Jeśli okaże się ono nieprawdziwe, wójt będzie mógł zakazać takiej działalności alb...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL