fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja

Polskie szkoły – dla przeciętnych

Obowiązkową pracę nad tzw. projektami edukacyjnymi wprowadziła w tym roku minister Katarzyna Hall. Na zdjęciu uczniowie Gimnazjum nr 42 w Warszawie
Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski
W Polsce nie uczy się dobrze ani dzieci zdolnych, ani takich, które potrzebują wsparcia – wynika z badania Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka
Indywidualne podejście do dziecka w polskiej szkole praktycznie nie istnieje. A żeby dostać się do specjalisty z poradni psychologiczno-pedagogicznej, który określi, jakie dziecko ma potrzeby, trzeba czekać w kolejce nawet rok – wynika z badania, które przeprowadziła Helsińska Fundacja Praw Człowieka (HFPC) w 121 szkołach w województwach: mazowieckim, podlaskim, kujawsko-pomorskim, zachodniopomorskim, śląskim, łódzkim i lubuskim (przeprowadzono wywiady z urzędnikami, dyrektorami i pedagogami). Raport zaprezentowano wczoraj.
– Chcieliśmy sprawdzić, jak wygląda prawo do nauki dziecka ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi – mówi Elżbieta Czyż z HFPC.
To nie tylko uczniowie, którzy potrzebują pomocy ze względu np. na różne niepełnosprawności albo problemy z uczeniem się, ale i wybitnie uzdolnieni.
Raport HFPC pokazał, że nie ma dobrego systemu pomocy takim dzieciom. Wspieranie tych, które mają problemy, ogranicza się zwykle do zajęć wyrównawczych. – Oferowanie dodatkowych zajęć dzieciom, które mają problemy, jest fikcyjną pomocą, bo one ledwie wytrzymują na obowiązkowych lekcjach – mówi Czyż.
Dodaje, że jeszcze gorzej jest z nauczaniem zdolnych: – Nauczyciele nie potrafią odkrywać talentów tych dzieci. A nawet dokładnie ich policzyć, bo nie ma definicji ucznia zdolnego.
Czyż opowiada, iż w jednej szkole dyrektor powiedział, że jest pięciu zdolnych uczniów, a pedagog – że nie ma żadnego.
Według HFPC szkoła powinna indywidualnie podchodzić do uczniów, bo inaczej nie zapewnia prawa do nauki wszystkim dzieciom, tylko przeciętnym. Badanie pokazało, że niestety nauczyciele tego nie potrafią, bo nikt ich do tego nie przygotował. – Przeciętny nauczyciel nie umie pracować z klasą, w której są dzieci o różnym poziomie intelektualnym – twierdzi Czyż.
Raport trafi do MEN m.in. z rekomendacją, by nauczycieli wsparli specjaliści, którzy pomogą m.in. dobrać metody nauki.
– Zdajemy sobie sprawę, że obecnie szkoła jest nastawiana na uczenie klasy bez zwracania uwagi na indywidualne potrzeby uczniów – przyznaje Grzegorz Żurawski, rzecznik MEN. I podkreśla, że resort właśnie wprowadza zmiany. – Zakładają np. opracowanie systemu pracy z uczniami zdolnymi, pracę specjalistów z poradni psychologiczno-pedagogicznych bezpośrednio w szkołach, wyszkolenie nauczycieli w rozpoznawaniu potrzeb uczniów i zgodnych z nimi metod pracy – wymienia Żurawski.
HFPC planuje sprawdzić, czy sytuacja w szkołach się poprawi.
[i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: [mail=r.czeladko@rp.pl]r.czeladko@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA