fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Internet

Plagiat internetowej mapy to przestępstwo

Kopiowanie map w Internecie jest przestępstwem
Fotorzepa, Waldemar Kompała Waldemar Kompała
Firmy zamieszczające na swoich stronach internetowych cudze mapy muszą zapłacić odszkodowanie sięgające najczęściej kilku tysięcy złotych
Przeglądasz w Internecie mapy i wykorzystujesz je, żeby wskazać na swojej stronie www drogę dojazdu do swojego domu lub firmy? Musisz uważać. Takie zachowanie może cię bowiem słono kosztować.
– Z serwisu MAP1 wykorzystałem fragment mapy, żeby wskazać drogę dojazdu do firmy. Nie wiedziałem, że podlega ona jakiejkolwiek ochronie. Firma zażądała ode mnie zapłaty ponad 4 tys. zł – mówi Łukasz Ejsmont.
Podobnych spraw – jak się okazuje – są tysiące. Serwisy udostępniające na swoich portalach różnego rodzaju mapy, jak np. wspomniane MAP1, Zumi. pl czy Google, codziennie wyszukują łamiących prawo użytkowników sieci i domagają się od nich pieniędzy.
– Z doświadczenia naszego i współpracujących z nami firm wynika, iż [b]nawet od 25 proc. do 50 proc. map wykorzystywanych jest bez uprawnienia lub z przekroczeniem jego zakresu, co odpowiada ogólnej skali piractwa komputerowego w Polsce[/b] – wskazuje Magdalena Rejniak z MAP1.
[srodtytul]Ochrona taka jak innych utworów[/srodtytul]
Tak duża skala tego zjawiska wynika głównie z faktu, że większość użytkowników sieci nie ma świadomości, iż mapy, tak samo jak np. książki, filmy czy utwory muzyczne, są chronione przez prawo.
– Mapy, zarówno drukowane, jak i te w postaci plików elektronicznych umieszczone w Internecie należą do kategorii dzieł kartograficznych i jeśli noszą cechy twórczości i indywidualności są chronione przez prawo autorskie – wyjaśnia radca prawny Aleksandra Auleytner, partner w kancelarii Domański Zakrzewski Palinka.
Do objęcia taką ochroną prawną niepotrzebne jest nawet żadne ostrzeżenie twórcy zamieszczone na portalu internetowym.
– Ochrona w tym wypadku jest automatyczna – mówi ekspert prawa autorskiego prof. Ewa Nowińska z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
W praktyce oznacza to tyle, że [b]jeśli ktoś wykorzysta mapę, nie wiedząc o tym, iż jest ona chroniona przez prawo autorskie, to i tak będzie musiał naprawić szkodę, czyli najczęściej zapłacić odszkodowanie.[/b]
[srodtytul]Surowe grzywny[/srodtytul]
Roszczenia, jakie zgłaszają firmy tworzące mapy, sięgają najczęściej kilku tysięcy złotych, nawet jeżeli internauta wykorzystał tylko fragment opracowania kartograficznego. Tak wysokie kary wynikają z tego, że twórca mapy może żądać zapłaty trzykrotności wartości utworu lub udzielenia licencji na korzystanie z niego (jeżeli działanie użytkownika sieci jest zawinione). A koszt zakupu takiej licencji wynosi najczęściej od kilkuset nawet do kilku tysięcy złotych.
– Dodatkowo właściciel praw do danej mapy może domagać się zaniechania naruszania, usunięcia skutków naruszenia, wydania uzyskanych korzyści oraz złożenia ogłoszenia w prasie o odpowiedniej treści i formie lub podania do publicznej wiadomości całości lub części treści orzeczenia sądu wydanego w sprawie – wyjaśnia Aleksandra Auleytner.
W sumie więc nieuczciwy internauta może uszczuplić swój budżet o kilka, a nawet kilkanaście tysięcy złotych. Wszystko zależy od tego, jak duży fragment mapy został nielegalnie skopiowany.
[srodtytul]Nie tylko po kieszeni[/srodtytul]
Nielegalne korzystanie z cudzych map może wiązać się nie tylko z zapłatą wysokiej kary finansowej. Za taką działalność można także ponieść odpowiedzialność karną. Za wykorzystanie cudzego utworu bez zezwolenia można trafić do więzienia nawet na dwa lata. Jeżeli natomiast ktoś poda się za autora cudzej mapy, może zostać ukarany karą pozbawienia wolności do trzech lat.
[ramka]
[b]Prawa twórców[/b]
Co nie podlega ochronie
- idee i pomysły
- urzędowe dokumenty, materiały, znaki i symbole
- akty normatywne lub ich urzędowe projekty
- opublikowane opisy patentowe lub ochronne
- proste informacje prasowe
- elementy utworów pozbawione charakteru twórczego, np.: typowe tabele, rysunki, zestawienia pozbawione oryginalnej koncepcji np. alfabetyczne
- znaki firmowe użyte w celach informacyjnych[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA