fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Muzyka

Wyczekana muzyka

Polscy fani Anathemy mają powody do radości. Nasz kraj jest jednym z pierwszych, który zespół odwiedzi, promując swoją najnowszą, długo wyczekiwaną płytę.
Choć zarys kompozycji muzycy mieli już sześć lat temu, to długo nie mogli zrealizować nowego materiału. Później nie mogli znaleźć wydawcy. Ale w końcu Anathema po siedmiu latach wraca ze znakomitym albumem „We’re Here Because We’re Here”. Pełna melancholijnego piękna, spokoju i przepięknych klimatów rockowa płyta została świetnie przyjęta.
– To najlepszy album w całej naszej historii. Przez to, że nie spieszyliśmy się z jego wydaniem, mieliśmy możliwość wybrania najlepszego materiału i skoncentrowania się na nim. Rezultat jest naprawdę magiczny – mówi Danny Cavanah, jeden z liderów grupy.
Potwierdzają to także krytycy, pisząc, że to najbardziej udana płyta Anathemy od czasu słynnego krążka „Judgement” z 1999 roku. Album jest ciekawy, mieni się pomysłami, świetnymi melodiami. Jest fantastycznie zrealizowany – w produkcji wzięli udział między innymi lider Porcupine Tree Steven Wilson i Jon Astley, który masteringował albumy Led Zeppelin. Anathema udowadnia nim, że należy do czołówki zespołów grających spokojny, klimatyczny rock progresywny.
A nie zawsze tak było. Pierwsze albumy wydane już pod nazwą Anathema – „Serenades” (1993) i „The Silent Enigma” (1995) zawierały metal i doom metal. Dopiero od płyty „Alternative 4” z 1998 roku muzycy zaczęli dryfować ku innej estetyce.
[i]Anathema, Proxima, ul. Żwirki i Wigury 99a, bilety: 90 zł, rezerwacje: tel. 22 822 30 03, niedziela (3.10), godz. 20[/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA