• 14.11.2018

Historia przewozów drobnicowych w PRL

Przeładunek kruszyw w eksperymentalnym systemie kontenerowym w 1967 roku / WKIŁ XXX LAT TRANSPORTU DROGOWEGO W PRL
Rzeczpospolita
Budowa socjalizmu nie szła w parze z organizacją przewozów drobnicowych, którą nie dało się sterować zza biurka. Mimo ponad dwudziestu pięciu lat prób do końca PRL transport drobnicowy funkcjonował źle i nikt nie potrafił temu zaradzić
W latach 50. XX wieku kolej pękała w szwach, nierozładowane wagony blokowały stacje. Problem był tak nabrzmiały, że Rada Ministrów zakazała używania kolei do przewozów na krótkich odległościach. PKS przewoził tylko ładunki masowe, a drobnicą nikt się nie chciał zająć. Dopiero 1 maja 1963 roku minister komunikacji powołał Przedsiębiorstwo Spedycji Krajowej. PSK przejęła środki trwałe, w tym magazyny, od PKP i PKS. Kolej delegowała 2 tys. pracowników, PKS 6 tys. Przedsiębiorstwo tworzone z niczego – np. krakowska PSK – było rozrzucone po całym mieście, biura miało w czterech punktach. Niestety 80 procent budynków przejętych przez PSK Kraków nadawało się do remontu. Już po dwóch pierwszych latach krakowski oddział PSK uzyskał wyniki porównywalne z PKS, z czego wynika, że popyt na usługi był ogromny. Jednak zdarzało się sporo pomyłek i spóźnień. W 1965 roku oddział wypłacił ponad 1,5 mln zł kar.PSK bardzo szybko rozwijała się dopiero w lata...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL