Finanse

Budżet dziś stanie na rządzie

Protesty w Paryżu przeciw reformie emerytalnej
AFP
Bruksela łagodniej oceni deficyt budżetowy państw, które zreformowały system emerytalny – ustaliła ”Rzeczpospolita”
Według naszych nieoficjalnych źródeł w Komisji Europejskiej propozycja korzystnej interpretacji deficytu krajów, które przeprowadziły reformę emerytalną - w tym Polski- ma być dołączona do pakietu reformy zarządzania gospodarczego w Unii. Opisany wczoraj w ”Rz” dokument Komisja przyjmie formalnie jutro.
Z naszych informacji wynika, że do ostatniej chwili trwały zabiegi o dołączenie do pakietu kwestii liczenia środków na rachunkach Otwartych Funduszy Emerytalnych. – Można mówić o sukcesie. Nie będą one odliczone w 100 proc. od wysokości deficytu, ale Komisja otworzyła się na postulaty ”9” i przewiduje częściową ulgę – mówi nasz rozmówca w KE. Wspólny list w sprawie zmiany metodologii liczenia długu wysłało do Brukseli dziewięć krajów: Bułgaria, Czechy, Węgry, Łotwa, Litwa, Polska, Rumunia, Słowacja i Szwecja.
[wyimek]3 proc. PKB powinien maksymalnie wynosić deficyt finansów publicznych krajów członkowskich UE[/wyimek] Nie ma jednak mowy o zmianie reguł statystycznych, bo to wymagałoby zgody 27 państw. A z dyskusji w ramach grupy roboczej pod kierunkiem Hermana Van Rompuya, przewodniczącego Rady Europejskiej, wynika, że Niemcy się temu sprzeciwiają. Angela Merkel boi się wyjątków, które mogłyby doprowadzić do poluzowania reguł fiskalnych w Unii. Ale państwa ”9” są zdeterminowane i niektóre – jak Węgry – w związku z trudną sytuacją fiskalną grożą nawet wycofaniem się z reformy. Tymczasem w krajach, gdzie system emerytalny jest publiczny, zobowiązania wobec przyszłych emerytów nie są wliczane do deficytu sektora finansów publicznych. Według różnych szacunków w Polsce całkowite odliczenie pieniędzy, które trafiły do OFE, dałoby statystyczne zmniejszenie deficytu o 1,5 – 2 pkt proc. PKB. KE postanowiła spojrzeć na ”9” łagodniejszym okiem i zaproponuje częściowe odliczanie środków OFE od deficytu finansów publicznych przy podejmowaniu decyzji o procedurze nadmiernego deficytu. Przejściowo podobną interpretację stosowała przez kilka pierwszych lat naszego członkostwa w UE. Takie podejście ułatwi w przyszłości wejście do strefy euro oraz oddali ryzyko sankcji za zbyt wysoki deficyt. W przypadku krajów spoza strefy euro karą może być odebranie części funduszy. Do tej pory takiej sankcji nigdy nie zastosowano, ale planowana reforma zmierza w kierunku zaostrzenia rygorów i wykorzystywania zawartych w traktatach zapisów.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL